Nowy numer 44/2020 Archiwum

Trzecie „samobójstwo” w sprawie Olewnika

Płock. Powieszonego na prześcieradle kryminalistę Roberta Pazika znaleźli 19 stycznia strażnicy w celi płockiego aresztu. Pazik odsiadywał dożywocie za morderstwo młodego biznesmena Krzysztofa Olewnika.

Do aresztu w Płocku morderca został przewieziony tydzień wcześniej, na czas czynności procesowych, zleconych przez prokuraturę w Sierpcu. Służba więzienna zaraz po znalezieniu ciała podała mediom wersję o samobójstwie. Tak samo było w przypadku dwóch innych kryminalistów, zaangażowanych w porwanie Olewnika, Wojciecha Franiewskiego i Sławomira Kościuka. Ich ciała też znaleziono w celach, a oficjalnie podano, że powiesili się sami.

W te komunikaty trudno będzie już uwierzyć nawet przedszkolakom. Prawdopodobnie za morderstwem Olewnika stoją bardzo wpływowi ludzie. Powieszony w celi Robert Pazik nie był przecież wrażliwcem, któremu mogła grozić depresja z powodu odsiadywania dożywocia. Ten twardy kryminalista był współodpowiedzialny nie tylko za zabójstwo Olewnika, ale też za jego dwuletnie przetrzymywanie w piwnicy oraz w betonowej studzience. Olewnik tkwił tam przykuty łańcuchem do ściany. W czasie śledztwa Pazik milczał jak grób, nie współpracował z prokuraturą. Mimo to podzielił los swojego kompana Sławomira Kościuka, który „sypał”, a został znaleziony martwy w zeszłym roku w tym samym płockim areszcie.

Ujawnienie afery Rywina wstrząsnęło polską sceną polityczną. Rażąca nieudolność policji i niektórych prokuratorów przy wyjaśnianiu sprawy Olewnika, choć oburzała społeczeństwo, nie doprowadziła dotąd do podobnego trzęsienia ziemi. Wygląda na to, że osoby stojące za tym morderstwem wciąż pociągają za sznurki. Czym tymczasem zajmuje się bydgoska prokuratura? Przed miesiącem postawiła zarzut naruszenia integralności cielesnej prokuratora... ojcu zamordowanego biznesmena, Włodzimierzowi Olewnikowi. Zrozpaczony ojciec przyznaje, że gdy pokazano mu akta sprawy, przeżył taki szok, że nie zapanował nad swoimi emocjami. Twierdzi jednak, że prokuratora nie uderzył. Sprawa jest w toku. Tym razem prokuratura pewnie dokładnie ją wyjaśni.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama