GN 43/2020 Archiwum

Wieńczysław Gliński nie żyje

Znakomity aktor teatralny, telewizyjny i filmowy pochodził z aktorskiej rodziny. Jego ojciec, reżyser i aktor Edward Szupelak-Gliński, w czasie I wojny światowej służył w armii austro-węgierskiej, dostał się do niewoli i został zesłany w głąb Rosji

Wieńczysław Gliński urodził się w 1921 roku w Astrachaniu. W teatrze zadebiutował w wieku 12 lat, grając Jasia w adaptacji bajki „Jaś i Małgosia” braci Grimm. W czasie II wojny światowej studiował w podziemnym Państwowym Instytucie Sztuki Filmowej, był żołnierzem Armii Krajowej. Po aresztowaniu przez Niemców trafił na Majdanek, a następnie do obozu Sachsenhausen-Oranienburg.

Po II wojnie grał w teatrze Syrena w Łodzi, później otrzymał angaż w Teatrze Polskim w Warszawie. Następnie występował w warszawskich teatrach Komedia i Narodowym, grając w repertuarze współczesnym i klasycznym.

W filmie zadebiutował rolą tytułową w „Sprawie kapitana Maresza” w 1955 roku, a w 1956 znakomicie zagrał porucznika „Zadrę” w „Kanale” Andrzeja Wajdy. Ostatnią filmową kreacją aktora była rola jedne-go z pensjonariuszy Domu Aktora-Weterana w Skolimowie w filmie „Jeszcze nie wieczór” w reżyserii Jacka Bławuta. – Zagrał brawurowo, był bardzo przekonujący w roli byłego amanta – powiedział reżyser.

Gliński współpracował także z Polskim Radiem, reżyserując i tworząc niezapomniane kreacje w słuchowiskach radiowych. Dysponował charakterystycznym głosem, który zjednał mu mnóstwo wielbicieli. We wtorek 15 lipca, po Mszy świętej w kościele św. Karola Boromeusza w Warszawie, aktor spoczął w rodzinnym grobie na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama