Nowy numer 43/2020 Archiwum

Łamanie rąk w przeddzień olimpiady

Chiny. Pobicia, łamanie rąk i liczne pogróżki spotkały wiernych ze wspólnoty katolickiej w Fanzhi w środkowochińskiej prowincji Shanxi, domagających się zwrotu niektórych budynków kościelnych, zabranych im przez komunistów jeszcze w latach pięćdziesiątych.

O zdarzeniu, do którego doszło na początku czerwca, światowe media dowiedziały się dopiero teraz. Katolicy z Fanzhi nie mają w tej chwili żadnego miejsca kultu.

Zgodnie z obowiązującym w Chinach ustawodawstwem obiekty zagarnięte w przeszłości przez rząd powinny powrócić do dawnych właścicieli.

Tymczasem w tym wypadku lokalne władze sprzedały cały teren należący niegdyś do katolików wspólnocie buddyjskiej.

Gdy 2 czerwca miejscowy ksiądz i trójka jego parafian udawali się do siedziby władz, aby omówić sprawę z miejscowym kierownictwem, po drodze napadła ich i dotkliwie pobiła grupa mężczyzn.

Księdza uderzono kilkakrotnie w plecy, dwóm kobietom złamano ręce, a trzeci wierny doznał lżejszych obrażeń

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama