Nowy numer 31/2022 Archiwum

"Żyłam w luksusie, ale zawsze szukałam Boga, choć nie byłam zbyt religijna"

Niedawno była stewardesa i była protestantka złożyła śluby wieczyste jako zakonnica klauzurowa w Hiszpanii.

Siostra Evelyn od Dzieciątka Jezus złożyła śluby wieczyste jako dominikanka klauzurowa w klasztorze Santo Domingo el Real w Segowii. Warto dodać, że było to pierwsze powołanie w tej wspólnocie od prawie 30 lat.

Siostra Evelyn urodziła się w Singapurze. Według El Adelantado de Segovia pracowała jako stewardesa.

„Żyłam w luksusie, jakiego chciałem, ale zdałam sobie sprawę, że nic nie może mnie tak naprawdę wypełnić. Zawsze szukałam Boga, szukałam prawdy, chociaż nie byłam zbyt religijna” – opowiada. 

Evelyn była protestantką. Na katolicyzm przeszła przez przyjaciela katolika. Zrozumiała, że ​​chce przeżyć całe życie dla Boga. Nie tylko po to, by czynić coś dobrego, ale by ofiarować swoje życie Jezusowi.

Jej poczucie powołania powoli rosło. Najpierw myślała, że ​​zostanie karmelitanką i wstąpi do klasztoru w Singapurze. Jednak Pan Bóg miał inne plany.

Bycie stewardesą pozwalało jej na częste podróże do Rzymu i skorzystała z okazji, by modlić się przy grobie św. Katarzyny ze Sieny.

Bywała również u Misjonarzy Miłosierdzia, którzy przedstawili ją księdzu dominikańskiemu, który odprawiał dla nich codzienną Mszę św. To on skontaktował ją ze wspólnotą dominikańską w Singapurze. Tam poznała dominikanina, który skontaktował ją z żeńską gałęzią Zakonu Kaznodziejskiego w Hiszpanii.

"Kiedy odpowiadam Bogu i zgadzam się z Jego wolą, czuję się szczęśliwa" - wyznaje siostra Evelyn. 

Rodzinie na początku trudno było zaakceptować powołanie Evelyn. Ale teraz już akceptują, bo widzą, że jest szczęśliwa.

Uroczystość złożenia ślubów wieczystych odbyła się w kościele św. Dominika, a przewodniczył jej wikariusz diecezjalny ds. życia konsekrowanego ks. José Antonio García Ramírez wraz z księżmi diecezjalnymi i dominikańskimi.

Według El Adelantado de Segovia ks. García zwrócił uwagę na odwagę siostry Evelyn, by „ostatecznie zmienić swoje życie”. Stwierdził, że można to tylko wytłumaczyć tym, że "Bóg dotknął jej serca i wyszedł jej na spotkanie, a ona wyruszyła w drogę".

« 1 »

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL