Nowy numer 47/2020 Archiwum

Stan wojenny bezkarny?

Warszawa. Sąd Okręgowy zwrócił pionowi śledczemu IPN akt oskarżenia za stan wojenny z 1981 r. wobec m.in. Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka i Stanisława Kani. Sąd domaga się, aby IPN po-wołał zespół biegłych historyków do oceny sytuacji Polski w latach 1980–1981 i realności groźby interwencji ZSRR.

Instytut ma także zwrócić się do zagranicznych archiwów o dokumenty, m.in. sowieckich i amerykańskich służb specjalnych, NATO oraz przesłuchać nowych świadków, w tym Michaiła Gorbaczowa oraz Margaret Thatcher. Jest wysoce prawdopodobne, że zlecone przez sąd czynności spowodują znaczne opóźnienie podjęcia procesu, albo wręcz uniemożliwią jego rozpoczęcie. Chociażby dlatego, że wiele spośród wskazanych tajnych dokumentów z Zachodu ujawnionych być może dopiero po upływie 50 lat. Natomiast tajne archiwa w Rosji w ogóle są niedostępne.

Śledztwo IPN dotyczyło przede wszystkim prawnych aspektów wprowadzenia w Polsce stanu wojennego. Sąd miał odpowiedzieć na pytanie, czy wprowadzenie stanu wojennego przez Radę Państwa złamało obowiązujące wówczas prawo, czy nie. Tymczasem sąd robi wszystko, aby nie odpowiedzieć na to pytanie, natomiast stara się badać powody podjęcia tej decyzji, a więc kwestię polityczną, nie prawną. Do badania okoliczności wprowadzenia stanu wojennego powołani są naukowcy, politolodzy, historycy, ale z pewnością nie sędziowie.

Na tym polu mogą ścierać się racje zarówno zwolenników wprowadzenia stanu wojennego, jak i jego przeciwników. Możliwe są różne interpretacje. Nie ulega natomiast wątpliwości, że wprowadzenie 13 grudnia 1981 roku stanu wojennego na mocy uchwały Rady Państwa oznaczało złamanie prawa. Konstytucja PRL przewidywała, że stan wojenny Rada Państwa może wprowadzić tylko w przerwie między sesjami parlamentu. Tymczasem wówczas trwały obrady Sejmu.

Dodać trzeba, że Rada Państwa dowiedziała się o wprowadzeniu stanu wojennego po fakcie i zaakceptowała dekret już po jego ogłoszeniu. Decyzja Sądu Okręgowego, choć ma charakter techniczno-formalny, w gruncie rzeczy jest rozstrzygnięciem politycznym, praktycznie dekretującym bezkarność dla gen. Wojciecha Jaruzelskiego oraz jego najbliższych współpracowników.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama