Nowy numer 42/2020 Archiwum

Opactwo odżywa

Dokładnie 400 lat temu benedyktynki przybyły na jarosławskie Wzgórze św. Mikołaja. Potem, podczas zaborów, zniknęły na ponad dwa wieki, a klasztor popadł w ruinę. Siostry wróciły przed 20 laty, by na nowo ożywić zapomniane opactwo.

Wjeżdżamy przez bramę w XVII-wiecznym potężnym murze, za którego sprawą jarosławskie opactwo nazywane jest „podkarpackim Carcassonne”. Naszym oczom ukazuje się zespół klasztorny w całej okazałości. Górują nad nim dwie wieże kościoła śś. Mikołaja i Stanisława Biskupa. Napis na portalu u wejścia do kościoła mówi o fundatorce klasztoru – Annie Ostrogskiej. W żyłach tej zacnej pani płynęła krew dwóch rodów, które wcześniej wydały świętych: Odrowążów i Kostków. To właśnie ona 400 lat temu sprowadziła do Jarosławia benedyktynki.



W dawnych pomieszczeniach klasztornych mieści się Ośrodek Kultury i Formacji Chrześcijańskiej




Matki Bożej z Dzieciątkiem w ołtarzu kościoła śś. Mikołaja i Stanisława Biskupa


Zróbcie coś z tym
Jeszcze 20 lat temu opactwo było jedną wielką ruiną. Ponad dwa wieki nieobecności benedyktynek w tym miejscu zrobiło swoje. Po kasacie klasztoru w 1782 r. opuszczone budynki zajęła armia austriacka, umieszczając tam komisję mundurową, a następnie koszary. W międzywojniu obiekt należał do wojska polskiego, a podczas okupacji hitlerowcy zamienili zespół na stajnię, magazyny, więzienie i miejsce straceń polskich patriotów. Wycofując się w 1944 roku, wzniecili pożar. Na szczęście klasztor nie spłonął. Po wojnie właścicieli było wielu: szkoła budownictwa z internatem, kombinat rolniczo-przemysłowy, a pod koniec lat 80. ub. wieku – Igloopol. Wreszcie franciszkanin o. Albin Sroka powiedział do przemyskich benedyktynek: – Zróbcie coś z tym.
« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Szymon Babuchowski

Kierownik działu „Kultura”

Doktor nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa. Przez cztery lata pracował jako nauczyciel języka polskiego, w „Gościu” jest od 2004 roku. Poeta, autor pięciu tomów wierszy. Dwa ostatnie były nominowane do Orfeusza – Nagrody Poetyckiej im. K.I. Gałczyńskiego, a „Jak daleko” został dodatkowo uhonorowany Orfeuszem Czytelników. Laureat Nagrody Fundacji im. ks. Janusza St. Pasierba, stypendysta Fundacji Grazella im. Anny Siemieńskiej. Tłumaczony na język hiszpański, francuski, serbski, chorwacki, czarnogórski, czeski i słoweński. W latach 2008-2016 prowadził dział poetycki w magazynie „44/ Czterdzieści i Cztery”. Wraz z zespołem Dobre Ludzie nagrał płyty: Łagodne przejście (2015) i Dalej (2019). Jest też pomysłodawcą i współautorem zbioru reportaży z Ameryki Południowej „Kościół na końcu świata” oraz autorem wywiadu rzeki z Natalią Niemen „Niebo będzie później”. Jego wiersze i teksty śpiewają m.in. Natalia Niemen i Stanisław Soyka.

Kontakt:
szymon.babuchowski@gosc.pl
Więcej artykułów Szymona Babuchowskiego

 

Zobacz także