Nowy numer 32/2022 Archiwum

Zapach, smak i zdrowie

Od wiosny do wczesnej jesieni w ogrodach, na łąkach i skraju lasów znaleźć możemy wiele pachnących i cennych dla zdrowia kwiatów. Jak je wykorzystać i jak zachować na zimę?

KWIATY LIPY I CZARNEGO BZU

Kwiaty czarnego bzu po wysuszeniu w zaciemnionym, przewiewnym miejscu powinny zachować intensywny zapach i kremowy kolor. Napar (na wodzie lub w mleku) pomaga odkrztuszać flegmę zalegającą w drogach oddechowych, ma silne działanie napotne i przeciwgorączkowe. Wzmaga wydalanie szkodliwych produktów przemiany materii. Naparem z kwiatów czarnego bzu można przemywać skórę lub stosować go zamiast toniku na twarz (ma właściwości zmiękczające, rozjaśniające, wyrównujące przebarwienia i nawilżające). Ze świeżych kwiatów przygotowywuje się lecznicze nalewki i syrop na kaszel, można je też smażyć w cieście naleśnikowym i podawać z miodem.

Kwiaty lipy należy zbierać w pełni rozkwitu i suszyć w zacienionym, przewiewnym miejscu. Napar ma działanie napotne, przeciwkaszlowe i łagodzące podrażnione podczas choroby błony śluzowe przewodu pokarmowego i gardła, a także uspokajające i rozkurczowe. Naparu z kwiatów lipy można używać do przemywania zmęczonych i podrażnionych oczu oraz do pielęgnacji suchej, zszarzałej i zmęczonej skóry. Dawniej kwiatami lipy aromatyzowano słodycze i wódki lub likiery smakowe.

Malwa czarna

Kwiaty malwy czarnej, lekarskiej mają wiele właściwości prozdrowotnych. Zbierane w pełni rozkwitu są bogate w antocyjany, fitoestrogeny i śluzy. Wysuszone w przewiewnym i zacienionym miejscu można dodawać do herbat. W medycynie ludowej polecane były na dolegliwości związane z menopauzą, zaburzeniami hormonalnymi i przy upławach. Napary z kwiatów malwy stosowane zewnętrznie sprawiają, że skóra jest dobrze nawilżona i odświeżona. Malwa wykazuje też właściwości przeciwzapalne i osłaniające błony śluzowe. Pomaga w leczeniu chrypki, drapania w gardle, kaszlu, zapalenia krtani i innych dolegliwości górnych dróg oddechowych. Naparami można przemywać oczy suche i zmęczone pracą przed komputerem czy klimatyzacją albo podrażnione promieniami UV.

Koniczyna łąkowa

Charakteryzuje się czerwonoróżową barwą, dlatego często zwana jest koniczyną czerwoną. Można ją spotkać na łąkach i trawnikach, w parkach, ogrodach i nieużytkach na wsiach i w mieście. To jedna z bardziej przyjaznych kobietom roślin, znana i wykorzystywana od dawna w medycynie ludowej (stosowano ją jako środek hamujący nadmierne miesiączki). Napary z koniczyny leczą też trądzik androgenny i łagodzą napięcie przedmiesiączkowe. Są bogatym źródłem witamin i soli mineralnych. Dzięki związkom podobnym do estrogenów napary i ekstrakty z koniczyny czerwonej okazują się pomocne w łagodzeniu objawów towarzyszących menopauzie. Korzystnie działają też na skórę. Z kwiatów koniczyny można także przygotować aromatyczny syrop przeciwkaszlowy.

Lawenda

W naszym klimacie najlepiej uprawia się lawendę wąskolistną – odmianę dość odporną na mróz. Jest rośliną bardzo pożyteczną. Przyciąga pszczoły, odstrasza komary i kleszcze. Umieszczona w szafach i szafkach kuchennych odstrasza mole i inne szkodniki domowe. Suszonymi kwiatami lawendy można też aromatyzować cukier. Wystarczy wymieszać go z rozdrobnionymi kwiatami, a potem przechowywać w szczelnym pojemniku i dodawać do wypieków. Sól epsom wymieszaną z suszonymi kwiatami lawendy można dodawać do kąpieli – mają działanie uspokajające i kojące nerwy. Podobne właściwości ma olejek lawendowy, a także susz kwiatowy zaparzany w wodzie lub w mleku. Lawenda odkaża skórę, dobrze działa na cellulit, zapalenie łojotokowe mieszków włosowych, ułatwia gojenie się wyprysków trądzikowych.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Anna Leszczyńska-Rożek

Redaktorka działu „4 strony kobiety"

Absolwentka muzykologii na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu. Współzałożycielka Stowarzyszenia Śląska Kawiarnia Naukowa, w którym koordynowała projekty „Cztery żywioły" (cykl zajęć dla dzieci w gorszej sytuacji materialno-rodzinnej), wystawę fotografii naukowej „Mikro-Makro. Skale wszechświata" i cykliczne spotkania Śląskiej Kawiarni Naukowej w Katowicach. Autorka tekstów w miesięczniku „Mały Gość Niedzielny". Od 2018 r. w „Gościu Niedzielnym" prowadzi dział Cztery Strony Kobiety. Mama bliźniąt i żona Tomasza. Gra na skrzypcach w zespole Dobre Ludzie. Żegluje, eksperymentuje w kuchni, a od czasu do czasu wyrusza do dalekich krajów (m.in. Uganda, Islandia i Indie), by poznawać nowych ludzi, smaki, zapachy i miejsca.

Kontakt:
Więcej artykułów Anny Leszczyńskiej-Rożek