Nowy numer 49/2020 Archiwum

Rocznica nie w porę

Wybory do Parlamentu Europejskiego wypadły o tydzień wcześniej niż obchody Dnia Pamięci. Pewnie dla-tego na obchodach nie było władz państwowych

Wróciłem z Włoch. I zaraz się zdenerwowałem, bo już w samolocie sąsiad z tyłu, używając „przerywników” polskich, narzekał na polskie drogi, na polskie władze, na polskie wsie z walącymi się stodołami, w ogóle powrót do ojczyzny zbytnio go nie napawał optymizmem. Nie wiadomo tylko, po co wracał, skoro w Italii było tak dobrze. Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma, jak twierdzi mądrość ludowa, ale w tym wypadku wszędzie dobrze, gdzie nie trzeba słuchać takich jeremiad.

Oburzenie na sąsiada przeszło mi jeszcze tego samego popołudnia, gdy dowiedziałem się o obchodach Dnia Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych. Czy to możliwe, że w Polsce obchodzi się taki dzień? Otóż tak, i wypada on 14 czerwca, w rocznicę pierwszego transportu – w 1940 r. z tarnowskiego więzienia – do obozu w Auschwitz. Nasz Sejm uchwalił obchody tego dnia w 2006 r., na wniosek Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Rodzin Oświęcimskich. Skoro Sejm uchwalił, to zobowiązuje. Nic dziwnego, że w uroczystości tegorocznej udział wzięli uczniowie ze szkoły w Szaflarach, których przywiózł wójt – Stanisław Ślimak.

Było duchowieństwo reprezentowane przez bp. Tadeusza Rakoczego, ordynariusza diecezji, na której terenie leży Oświęcim. Przybył dr Andrzej Drogoń, szef katowickiego IPN-u. Był też wicemarszałek Śląskiego Sejmiku Samorządowego Piotr Spyra. Wreszcie obecni byli nieliczni z pozostałych przy życiu „oświęcimiaków”, wśród nich Kazimierz Zając (nr 261). W przyszłym roku będzie ich jeszcze mniej, aż wreszcie któregoś roku nie pojawi się żaden. Zamiast nich przybędą członkowie ich rodzin, symbolicznie prezentujący „numery”. Wójt Ślimak przemawiał i zebrał oklaski. Oklaski? Chcecie wiedzieć za co?
Otóż wójt powiedział to, co wszyscy zebrani mieli na myśli. Powiedział, że kogoś tu brakuje i trudno to zrozumieć.

Rzeczywiście, wyliczyłem prawie wszystkich, którzy przybyli. Nie wspomniałem tylko o władzach państwowych. W imieniu Prezydenta RP wieniec złożyli przedstawiciele dyrekcji muzeum. W imieniu premiera – też. Jak widać, uchwały władzy ustawodawczej nie obowiązują władz wykonawczych, które przynajmniej w bojkocie obchodów okazały jednomyślność. Wygląda na to, że termin Dnia Pamięci koliduje z kalendarzem wyborczym: po prostu wybory do Parlamentu Europejskiego wypadły o tydzień wcześniej, więc nikt nie musiał się pojawiać. Co innego, gdy wybory wypadają dopiero w przyszłości; w takim wypadku nawet na męskiej pielgrzymce pojawiają się kandydatki do najwyższego stanowiska w kraju (bez rezultatu zresztą).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Agata Puścikowska

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2006 r. redaktor warszawskiej edycji „Gościa”, a od 2011 dziennikarz działu „Polska”. Autorka felietonowej rubryki „Z mojego okna”. A także kilku wydawnictw książkowych, m.in. „Wojenne siostry”, „Wielokuchnia”, „Siostra na krawędzi”, „I co my z tego mamy?”, „Życia-rysy. Reportaże o ludziach (nie)zwykłych”. Społecznie zajmuje się działalnością pro-life i działalnością na rzecz osób niepełnosprawnych. Interesuje się muzyką Chopina, książkami i podróżami. Jej obszar specjalizacji to zagadnienia społeczne, problemy kobiet, problematyka rodzinna.

Kontakt:
agata.puscikowska@gosc.pl
Więcej artykułów Agaty Puścikowskiej

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także