Nowy numer 48/2020 Archiwum

Cyrk Nerona

Kto z wielu przemierzających przestrzeń między obeliskiem a Bazyliką św. Piotra pamięta, że chodzi po miejscu okrutnej zbrodni? Tu był cyrk Nerona.

Obraz ten intensywnie stanął mi przed oczyma w czasie krótkiego pobytu w Rzymie, gdy chciałem zobaczyć Ogrody Watykańskie. Zaraz po przekroczeniu Bramy Dzwonów znalazłem się na małym placyku, nazywanym dzisiaj Placem Pierwszych Męczenników. Mała płyta oznaczała miejsce, gdzie niegdyś stał obelisk egipski. Zajrzałem w zaciszne podwórko, w którego głębi stał zgrabny pałacyk.

Podwórko było cmentarzem, a miejsce nazywa się Campo Santo Teutonico (cmentarz niemiecki). Jest chyba najlepiej zachowaną pozostałością po cyrku Nerona. O tym, co wydarzyło się tutaj przed wiekami, wspomina skromna mozaika na murze okalającym cmentarz. Przedstawia św. Piotra wśród chrześcijan na arenie cyrku. Ten obraz, artystycznie mało ciekawy, a jednocześnie sugestywny, przypomniał, że jestem na miejscu zagłady pierwszych chrześcijan.

Na peryferiach miasta
W potocznej świadomości miejscem szczególnie związanym z męczeństwem chrześcijan jest Koloseum, zamykające przestrzeń Forum Romanum. Ten wielki amfiteatr powstał jednak w latach 70–82, a więc już po śmierci Nerona w 68 r. Chrześcijanie także tam ginęli, ale w okresach późniejszych. Pierwszym miejscem ich kaźni był cyrk Nerona. Zwany był także cyrkiem Kaliguli, od imienia władcy, który w 40 r. rozpoczął jego budowę. Miejsce wybrał w odległej od centrum Rzymu, położonej na prawym brzegu Tybru, dzielnicy, zwanej Vaticanum.

Ponieważ centrum prawie milionowego miasta było już wówczas bardzo gęsto zabudowane, Kaligula postanowił wznieść swój wielki cyrk w pustej przestrzeni, a jednocześnie dobrze skomunikowanej z centrum. Przez most Eliasza można było dość szybko dotrzeć na Palatyn, gdzie na świętym wzgórzu mieściły się pałace cesarskie. Cyrk stanął między dwoma wzgórzami – Vaticanum i Janiculum, w dolince, przez którą przechodziła jedna z ważniejszych rzymskich dróg, Via Cornelia, mniej więcej przez środek współczesnego Watykanu i Bazyliki św. Piotra.

Aby zrozumieć tę lokalizację, musimy wymazać z naszej pamięci współczesny wizerunek Watykanu. W ciągu wieków obszar ten był wielokrotnie przebudowywany i całkowicie zmieniał swój pierwotny wygląd. Wielkie prace rozpoczął już Konstantyn Wielki, gdy na początku IV wieku zaczął wznosić pierwszą bazylikę nad grobem św. Piotra. Wymagało to zniwelowania znacznej części stromego niegdyś wzgórza.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Andrzej Grajewski

Dziennikarz „Gościa Niedzielnego”, kierownik działu „Świat”

Doktor nauk politycznych, historyk. W redakcji „Gościa” pracuje od czerwca 1981. W latach 80. był działaczem podziemnych struktur „Solidarności” na Podbeskidziu. Jest autorem wielu publikacji książkowych, w tym: „Agca nie był sam”, „Trudne pojednanie. Stosunki czesko-niemieckie 1989–1999”, „Kompleks Judasza. Kościół zraniony. Chrześcijanie w Europie Środkowo-Wschodniej między oporem a kolaboracją”, „Wygnanie”. Odznaczony Krzyżem Pro Ecclesia et Pontifice, Krzyżem Wolności i Solidarności, Odznaką Honorową Bene Merito. Jego obszar specjalizacji to najnowsza historia Polski i Europy Środkowo-Wschodniej, historia Kościoła, Stolica Apostolska i jej aktywność w świecie współczesnym.

Kontakt:
andrzej.grajewski@gosc.pl
Więcej artykułów Andrzeja Grajewskiego

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się