Nowy numer 47/2020 Archiwum

Zaufałam Kościołowi

Pierwszą moją reakcją na list biskupów było zaskoczenie. I to raczej przykre zaskoczenie. Zwłaszcza co do słów: "Prosimy o przebaczenie".

Przeszłam trzy lata niemieckich obozów koncentracyjnych, Niemcy zabili mi ojca, straciłam na wojnie kilka bliskich osób. Rozumiałam, że jako chrześcijanka powinnam przebaczyć. Ale prosić o przebaczenie...?

Dość długo z tym się borykałam. Zawsze miałam jednak wielkie zaufanie do mojego Kościoła i do mojego Prymasa, kardynała Wyszyńskiego. Przyjęłam więc, że skoro Kościół decyduje się na takie sformułowanie, to w tym jednak musi tkwić jakaś wielka mądrość.

Że być może człowiek, który przebacza, powinien znaleźć w sobie także tyle pokory, żeby wczuć się w cierpienia tej osoby po drugiej stronie. Czas pokazał, że to posunięcie polskich biskupów naprawdę było pełne mądrości.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama