Nowy numer 48/2020 Archiwum

Prawda na rozdrożu

Nie lubię mojej kultury za to, że ukradła mi wiarę.

Wydaje się, że trzy naturalne czynniki są tu przede wszystkim narzędziem łaski. Kościół dokonuje dziś licznych nawróceń w świecie anglosaskiego protestantyzmu przede wszystkim potwierdzając prawdy, których broni. I sprzeciwiając się porzucaniu tych prawd przez wspólnoty niekatolickie. Broniąc godności kapłaństwa, które nie może być wymyślane, bo jego charakter określił sam Zbawiciel – podczas gdy anglikanie dla zadośćuczynienia politycznej modzie postanowili udzielać swych święceń kobietom. Broniąc etyki seksualnej, opartej na zasadach miłości i wierności, związanej z małżeństwem, podczas gdy poważna część wspólnot anglikańskich od akceptacji homoseksualizmu doszła do akceptacji czynnego homoseksualizmu wśród duchownych.

Broniąc każdego ludzkiego życia przeciw zbrodniom aborcji i eutanazji. Te różne motywy sprowadzają się do jednego, bo mimo sprzeczności nawrócenie i odstępstwo stanowią dwie odpowiedzi na to samo wyzwanie – jak dwie drogi, między którymi trzeba wybierać na rozdrożu. Chrześcijaństwo będące naprawdę wiarą, zmieniające i kształtujące życie, idące nawet tam, gdzie nie chce (por. J 21,18) – nawraca. Prawda bowiem niekiedy dzieli, ale zawsze przyciąga. A chrześcijanie lekceważący własną religię, niemający dla niej nawet odrobiny uczucia – wypychają ludzi z Kościoła. Dziś stawką jest nie tylko duchowa, ale materialna przyszłość naszej cywilizacji. Ofensywa islamu w Europie pokazuje, że życie nie znosi próżni: ani demograficznej, ani duchowej. Chrześcijaństwo wiele razy ratowało Europę; dziś, żeby ją uratować – musi ratować samo siebie.

W każdym razie w świetle tych faktów poznański spór o budowę wielkiego minaretu w środku miasta nabiera wymiaru symbolicznego. Zgodnie z zamiarami autorki. W Poznaniu nie ma zbyt wielu muzułmanów. Zresztą i minaret bez meczetu miał być symboliczny. Joanna Rajkowska zaproponowała Poznaniowi minaret jako symbol wielokulturowości. Oby się nie stał groteskowym symbolem obumierania naszej kultury. Bo to reakcja jest objawem życia. Oczywiście – ważne jaka. Zbigniew Czerwiński, jeden z czołowych polityków Sejmiku Wielkopolskiego, powiedział, że równie dobrze Rajkowska mogłaby – dla uczczenia wielokulturowości – zaproponować budowę dzwonnicy w Dubaju. A można też powiedzieć po prostu. Szanujemy każdy wyraz naturalnej religijności; to jest podstawa wolności religijnej. Ale wierzymy w Prawdę chrześcijaństwa. I chcemy, żeby Polska i Europa pozostały chrześcijańskie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama