Nowy numer 48/2020 Archiwum

Orlęta wyremontowane

Zamyka się bardzo ważny, ale i trudny okres polsko-ukraińskiej historii. Po latach sporów cmentarz polskich obrońców Lwowa zostanie otwarty.

Jurek Bitschan, bystry czternastolatek, był słabego zdrowia. Gdy jego rówieśnicy wybiegli na ulice, by bronić miasta (przeczytasz o tym na str. 30), nie mógł wprost usiedzieć w domu. Krążył od okna do okna. Z dala słyszał wystrzały. Gdzieś w oddali, na linii ognia była jego mama. Przed wyjściem na ulice powstrzymywał go ostry zakaz ojczyma, obawiającego się o życie chłopca.

W końcu coś pękło: drżącą ręką napisał pożegnalny list: „Kochany Tatusiu! Idę dzisiaj zameldować się do wojska. Chcę okazać, że znajdę tyle sił, by służyć i wytrzymać. Obowiązkiem moim jest iść, gdy mam dość sił, a wojska braknie ciągle dla oswobodzenia Lwowa.

Z nauk zrobiłem już tyle, ile trzeba było. Jerzy”. Chłopak odrobił lekcje. Wybiegł na klatkę schodową, mijał pastelowe, owiane listopadowym wiatrem ulice. Rzucił się w wir walki. Walczył w pierwszym szeregu. Zginął już następnego dnia, 21 listopada na Cmentarzu Łyczakowskim. Pochowano go w mundurku piątoklasisty.

Długo szukam jego grobu na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Kilkadziesiąt minut krążę między idealnie wyczyszczonymi, skromnymi nagrobkami. Jest ich prawie trzy tysiące. Spoczywa tu 2859 w większości młodziutkich żołnierzy: uczniów, studentów i batiarów – słynnych lwowskich uliczników. Żołnierze ukraińscy starannie malują białą kolumnadę katakumb, murują rozsypujące się schody, sprzątają liście, koszą trawę. Ci, którzy zaglądają na cmentarz po dziesięciu latach, przecierają oczy. Jeszcze niedawno był ruiną. Teraz odżywa. Nowy, stary cmentarz.

Orlęta? Nie znaju…
Szukam Bitschana. Jest Ludwik Rydygier znany na całym świecie chirurg, Jan Smyk, nieznani żołnierze. Czternaście lat, siedemnaście. Tysiące polskich nazwisk. A gdzie Bitschan? – On leży tam, w katakumbie – pokazuje mi ręką starszy, siwy zgarbiony pan. Zygmunt Jurkowski – wiceprezes Polskiego Towarzystwa Opieki nad Grobami Wojskowymi. Od lat przychodzi na cmentarz obrońców Lwowa. Przez lata przynosił tu kwiaty i dbał o nagrobki.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także