Nowy numer 42/2019 Archiwum

Dzień lawiranta

Przegraliśmy. Do przegłosowania wzmocnienia ochrony życia poczętego w konstytucji zabrakło 27 głosów.

W końcu powstała tzw. poprawka prezydencka, która w założeniu miała brzmieć na tyle łagodnie, żeby mogli na nią zagłosować posłowie wielu ugrupowań. Sejmowi eksperci ocenili jednak, że to prawny bubel: zamiast wzmocnić ochronę życia, może ją... osłabić. Tak niefortunnie ją sformułowano, że w przyszłości lewica mogłaby na jej podstawie wprowadzić o wiele szerszą dopuszczalność aborcji. Logiczne byłoby, żeby PiS w tej sytuacji poprawkę wycofał. Co jednak zrobił premier Jarosław Kaczyński? Uparł się, że PiS musi poprzeć właśnie tę poprawkę.

Dlaczego? Premier prawdopodobnie próbował sprawę zmiany konstytucji utopić. Najwyraźniej liczył, że każdy klub zagłosuje za inną wersją projektu zmiany konstytucji, a w związku z tym ochrona życia... nie przejdzie wcale. A PiS będzie mógł się bronić przed chrześcijańską stroną opinii publicznej: „No jak to, przecież głosowaliśmy za życiem”.

Pozostaje pytanie, dlaczego premierowi mogło zależeć na odrzuceniu nowelizacji? Chyba właściwej odpowiedzi udzielił w przypływie szczerości wierny premierowi Marek Kuchciński. Rankiem w dniu głosowania rzucił do kamery TVN 24: – Grozi nam wojna aborcyjna i referendum. Na tym zyskają dwie strony radykalne: lewica i Liga Polskich Rodzin. Tego chcemy uniknąć – wyznał Kuchciński.

Czyli części PiS nie chodziło o ideę ochrony dzieci nienarodzonych, tylko o słupki poparcia w sondażach. Taki cynizm czasem się jednak nie opłaca. W partii, w której Kaczyński rządził dotąd jak dyktator, doszło do buntu. 59 posłów PiS wysłało list z wnioskiem o wycofanie prezydenckiej poprawki. Ich gest warto docenić: ci parlamentarzyści w imię zasad wystawili się na gniew lidera PiS. A więc postawili na szali całe swoje polityczne kariery. To dzięki ich naciskowi cały PiS zagłosował w końcu za zmianą artykułu 30 konstytucji. Właśnie przy tym głosowaniu zwycięstwo było już w zasięgu ręki, zabrakło do niego zaledwie 27 głosów.

Za zmianą konstytucji zagłosowała jednak większość, bo aż 60 proc. posłów. – Zadzwońmy lub napiszmy do posłów, którzy poparli ochronę życia, żeby im podziękować. Powinni wiedzieć, że wyborcy ich postawę doceniają – apeluje warszawska Fundacja Pro. Telefony i e-maile posłów znajdziesz w Internecie na stronie www.wiara.pl.

Wspaniała chłodna kalkulacja, której mistrzem był dotąd Jarosław Kaczyński, tym razem wzięła w łeb: PiS po dziwnej grze jego liderów w sprawie konstytucji stanął na krawędzi rozpadu. Ochrona życia nie została na razie w konstytucji wzmocniona. Jednak jeśli wyborcy naprawdę będą tego chcieli, prędzej czy później to się uda.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL