Nowy numer 48/2020 Archiwum

Bliżej zwycięstwa nad alzheimerem

Wiemy już, który gen odpowiada za wzrost ryzyka wystąpienia choroby Alzheimera. Może kiedyś nauczymy się go naprawiać?

Naukowcy dzięki badaniom genetycznym coraz częściej rozumieją mechanizmy rozwoju wielu chorób. Jedną z nich jest choroba Alzheimera, która polega na zaniku kory mózgowej. W efekcie osoby nią dotknięte tracą pamięć, są otępiałe. Nie dzieje się to od razu. Pierwsze oznaki są bardzo niewinne – drobne zaniki pamięci i zmiany nastroju. Z czasem (z wiekiem) procesy degeneracji układu nerwowego postępują coraz szybciej.

W ostatnim stadium choroby dotknięte nią osoby potrzebują stałej opieki i pomocy przy najprostszych czynnościach. Choroba trwa od 5 do 12 lat i kończy się śmiercią. Ocenia się, że w Polsce na chorobę Alzheimera cierpi około 200 tys. osób, na świecie aż 30 mln. Schorzenie może występować pod dwoma postaciami.

Może być dziedziczone albo pojawić się spontanicznie. Istnieje też wiele czynników sprzyjających wystąpieniu choroby, wśród nich urazy głowy, choroby tarczycy, depresje, stresujący tryb życia i nadużywanie alkoholu. Pierwszy przypadek choroby opisał w 1906 r. niemiecki psychiatra Alois Alzheimer.

Zespół badaczy z 15 różnych instytucji naukowych skupionych wokół Institute of Neurology w Londynie przeanalizował materiał genetyczny ponad 1400 osób. Oprócz poznanego już wcześniej genu APOE4, który także ma związek z zachorowalnością, odkryto, że osoby mające uszkodzoną kopię genu GAB2 aż czterokrotnie częściej zapadają na chorobę Alzheimera. Dzięki tej informacji w przyszłości osoby z uszkodzonym GAB2 będą być może poddawane częstszej kontroli lekarskiej, a dzięki terapii genowej uda się „naprawiać” uszkodzoną część DNA.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się