Nowy numer 43/2020 Archiwum

Śmiechowisko

Przychodzi starsza pani na badania. Laborantka pobiera krew i mówi:
– Teraz poproszę o pojemnik z moczem.
Babcia stawia butelkę na stoliku. Zdziwiona laborantka mówi:
– To przecież nie mocz, tylko koniak!
– O rany, to co ja dałam lekarzowi!

Przychodzi pacjent do lekarza:
– Panie doktorze, ugryzł mnie pies.
– A był wściekły?
– No, zadowolony to on nie był...

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama