Weźmy chociażby taki Londyn, gdzie żyją dziś tysiące Polaków. Na każdym kroku można tam spotkać muzułmanów, buddystów czy sikhów. Śmiem twierdzić, że niewielu katolików potrafi uchwycić zasadniczą różnicę między chrześcijaństwem a pozostałymi religiami. Potwierdzają to moje prywatne badania, które na tę okoliczność przeprowadziłem.
Zresztą, proszę spróbować samemu zmierzyć się z tym pytaniem. Tym, którzy z odpowiedzią nie mieli kłopotu, gratuluję. Pozostałych odsyłam do tekstów „Drabina z nieba” (str. 23) oraz „Prawdziwa siła jest bezbronna” (str. 24). Powiem tylko tyle, że zasadnicza różnica tkwi w kierunku.
Chrześcijaństwo mówi, że to Bóg przyszedł do człowieka, nie odwrotnie: „Bóg tak stęsknił się za człowiekiem, że się nim stał”. Kierunek jest wyraźny: z nieba na ziemię. Stąd tytuł tekstu „Drabina z nieba”. Pozostałe religie – oczywiście bardzo upraszczając – głoszą, że to człowiek stara się dosięgnąć Boga.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








