Nowy numer 25/2022 Archiwum

Medyk ratujący obrońców Mariupola: "Blisko was zabijani są ludzie broniący swego kraju"

"Ludzie umierają tutaj od kul i głodu, a ranni tracą życie z powodu braku lekarstw i fatalnych warunków sanitarnych. Nie mamy już czasu i nie wiem, czy będziemy go mieli jutro".

Medyk tatarskiego pochodzenia, pracujący w atakowanych przez rosyjskie wojska zakładach metalurgicznych Azowstal w ukraińskim Mariupolu, zwrócił się w czwartek do władz Turcji, prosząc o przeprowadzenie misji humanitarnej i uratowanie ostatnich obrońców miasta. Apel opublikowała gazeta internetowa Ukrainska Prawda.

"Nie pamiętam już, który to dzień wojny. Ludzie umierają tutaj od kul i głodu, a ranni tracą życie z powodu braku lekarstw i fatalnych warunków sanitarnych. Nie mamy już czasu i nie wiem, czy będziemy go mieli jutro. (...) Jesteśmy stale bombardowani z lądu, morza i powietrza. Proszę o zorganizowanie ewakuacji z Azowstalu, w tym również o wyprowadzenie stąd żołnierzy" - powiedział Tatar z Krymu w nagraniu adresowanym do tureckich przywódców.

Przeczytaj też: Zełenski poprosił sekretarza generalnego ONZ o pomoc w wywiezieniu rannych z Azowstalu

Autor apelu podkreślił, że przed rosyjską inwazją studiował medycynę. "Teraz udzielam pomocy medycznej w Azowstalu, chociaż wcześniej ani razu nie widziałem śmierci. Pracowałem w karetce pogotowia, pomagałem jak mogłem. Trudno mi patrzeć, jak w 2022 roku ludzie umierają od nie gojących się ran czy po prostu z braku antybiotyków" - podkreślił.

"Blisko was, bo tylko przez morze, zabijani są ludzie broniący swego kraju - również kobiety i dzieci. Przecież na nikogo nie napadaliśmy. Ukraina zawsze utrzymywała dobre relacje z Turcją, dlatego wierzę, że jesteście w stanie nam pomóc" - zaapelował Tatar.

Oblężenie Mariupola przez rosyjskie wojska trwa od początku marca. W mieście mają miejsce ciągłe ostrzały i bombardowania. Sytuacja mieszkańców jest katastrofalna; według ostrożnych szacunków mogło tam już zginąć ponad 20 tys. osób.

Przeczytaj także: Bp Sobiło: "Ratujemy dzieci, które Rosjanie masowo gwałcą"

Prawdopodobnie około 200 cywilów wciąż ukrywa się w rozległych podziemnych korytarzach i schronach na terenie zakładów metalurgicznych Azowstal - ostatniego punktu ukraińskiej obrony w Mariupolu, gdzie walczą pułk Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej. W ostatnich dniach uratowano część osób ukrywających się na terenie fabryki. Władze Ukrainy współpracują z ONZ w sprawie zorganizowania kolejnych korytarzy humanitarnych z Azowstalu.

SYTUACJA NA UKRAINIE: Relacjonujemy na bieżąco

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama