Podkreśla, że fakty różnią się od tego, co pisze się o Benedykcie XVI w mediach. Ci, którzy z nim współpracowali, dobrze wiedzą, jak wiele zrobił dla walki z pedofilią. To on jako pierwszy już za pontyfikatu Jana Pawła II doprowadził do zmiany mentalności, do transparencji i przyjęcia linii postępowania, którą kontynuuje teraz Franciszek.
Abp Gänswein przyznaje, że ogłoszony wczoraj list można postrzegać jako duchowy testament Benedykta XVI. Odzwierciedla jego myśli, uczucia, moralną i intelektualną uczciwość. Kiedy pisał ten list, myślał o ofiarach wykorzystywania, ale przed oczami miał samego Boga. Bo człowiek może oszukać innych ludzi, ale Boga oszukać się nie da – dodał sekretarz Papieża Seniora.








