Straty są ogromne. Chaty biedoty mieszkającej w slumsach praktycznie zostały zmiecione z powierzchni ziemi. Brakuje elektryczności, a coraz więcej osób nie ma dostępu do wody pitnej, pożywienia i podstawowych lekarstw. – Oni są bardzo wytrwali, mają dużo siły ducha i woli przetrwania, ale odbudowa zniszczeń potrwa – mówi „Gościowi” polska misjonarka ze Zgromadzenia Służebnic Ducha Świętego.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








