Patrząc na nich, można podbudować swoją wiarę – mówią s. Iwona i s. Marianna z opiekującego się domem Zgromadzenia Sióstr Jezusa Miłosiernego założonego przez ks. Sopoćkę. Najpierw witają panią Teresę Matysewicz, zawsze pierwszą mimo schorowanych nóg. Potem przychodzą pozostali, których do odmawiania koronki zachęcił ks. Sopoćko, kiedy w 1958 r. Kongregacja Nauki i Wiary wydała zakaz kultu Bożego Miłosierdzia. Wtedy każdy z nich obiecał sobie, że będzie się modlił indywidualnie, a od wielu lat robią to razem, czy pandemia, czy nie – najpierw Różaniec, Msza św., potem koronka.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








