Nowy numer 38/2021 Archiwum

Każdy może dołożyć cegiełkę

– Z problemem niedożywienia można skutecznie walczyć, ale musi to być pomoc systemowa i dobrze zorganizowana – mówi Magdalena Masiak, koordynatorka programu Spiżarnia Caritas.

Maciej Rajfur: W jaki sposób Caritas zajmuje się problemem niedożywienia?

Magdalena Masiak: Przeprowadzamy dwa duże programy dotyczące pomocy żywnościowej dla potrzebujących. Jeden z nich to długofalowy Program Operacyjny Pomoc Żywnościowa (POPŻ) realizowany w ramach współpracy z Krajowym Ośrodkiem Wsparcia Rolnictwa. Drugi to program Spiżarnia Caritas, w którym odbieramy żywność ze sklepów i hurtowni oraz przekazujemy ją osobom potrzebującym, jednocześnie przeciwdziałając marnowaniu żywności. Naszą pomoc otrzymują zarówno rodziny, jak i osoby indywidualne. Ważnym tematem jest pomoc seniorom, gdzie pomoc żywnościową realizujemy wielowątkowo – od dużych projektów, jak „Karta na codzienne zakupy” w Biedronkach, przez budowanie świadomości odpowiedniego odżywiania, po rozwożenie obiadów w pandemii. Do tego dochodzą liczne mniejsze akcje, jak Tytka Charytatywna i ogólnopolskie zbiórki żywności „Tak. Pomagam!”. Działania te wpisują się w jeden z głównych celów Caritas Polska, jakim jest ograniczenie skrajnego ubóstwa, przeciwdziałanie nierównościom społecznym i dążenie do poprawy jakości życia ludzi najuboższych poprzez przekazywanie im posiłków oraz żywności.

Skąd wiecie, jak pomagać?

Program POPŻ to konkretna odpowiedź na konkretne potrzeby. Kierowany jest do osób spełniających kryteria kwalifikowalności określone przez Ministerstwo Rodziny i Opieki Społecznej, które robi rozeznanie, ile osób potrzebuje pomocy. Jesteśmy jednym z czterech głównych realizatorów tego programu. Składamy ofertę pod konkretne wytyczne. Są to wnioski o dofinansowanie określonej liczby osób i zapotrzebowanie na konkretne ilości produktów, poprzedzone sprawdzeniem potrzeb w diecezjach. Spiżarnia Caritas to pomoc konkretnym osobom, które się zgłaszają lub do których docierają parafialne zespoły wolontariuszy.

Czy przeciwdziałanie marnowaniu żywności może mieć realny pozytywny wpływ na problem niedożywienia?

Tak, dlatego oba aspekty zawarte są w celach programu Spiżarnia Caritas, prowadzonego od 2017 roku przez Caritas Polska w partnerstwie z diecezjalnymi Caritas. Jest to systematyczna pomoc osobom potrzebującym poprzez przekazywanie im pełnowartościowej żywności wycofywanej ze sprzedaży w sklepach, a przy tym przeciwdziałanie marnowaniu żywności. Produkty spożywcze są odbierane ze sklepów i przekazywane do placówek Caritas, gdzie służą do przygotowania posiłków. Trafiają też do punktów wydawania żywności, a stąd bezpośrednio do osób potrzebujących. Jak wynika z danych publikowanych przez Instytut Ochrony Środowiska, w Polsce marnuje się rocznie prawie 5 milionów ton żywności.

Jaki zasięg mają te działania?

Blisko 14 tys. ton artykułów spożywczych o wartości niemal 63 mln zł trafiło do ponad 278 tys. osób zakwalifikowanych do POPŻ 2014–2020 – Podprogram 2019. Dystrybucję żywności w ramach tej edycji programu prowadziły od grudnia 2019 roku do września 2020 diecezjalne Caritas. W sumie wydano ponad 950 tys. paczek i blisko 425 tys. posiłków. Bieżący Podprogram 2020 trwa. Natomiast w ramach bieżącej edycji programu Spiżarnia Caritas 45 oddziałów diecezjalnych Caritas oraz innych organizacji kościelnych podpisało umowy na odbiór żywności z blisko 1300 sklepów oraz 18 hurtowni i 22 magazynów różnych sieci handlowych. Dla porównania: w ramach Spiżarni Caritas w 2017 roku przekazano potrzebującym ponad 2600 ton żywności, a w 2020 było to już ponad 6600 ton, czyli prawie trzy razy więcej. Wsparcie żywnościowe w ubiegłym roku otrzymało w tym programie ponad 60 tys. osób.

To pokazuje, że jest coraz więcej potrzebujących. Dlaczego?

Ta liczba rośnie, szczególnie w dobie pandemii i zmieniającego się teraz rynku pracy, ale także z powodu zmian klimatycznych, które ostatnio dotykają nas namacalnie. Ustawa przeciwdziałająca marnowaniu żywności zobligowała sieci sklepów do kampanii edukacyjnych i formalnie uporządkowała ten obszar.

Czy pandemia mocno utrudniała realizację wyżej opisanych działań? Jak sobie radziliście w dobie koronawirusa?

Napotkaliśmy trudności ze względu na obostrzenia sanitarne spowodowane pandemią. Nie mogły odbywać się tradycyjne zbiórki żywności. Wielu potrzebujących nie zgłaszało się do punktów wydawania żywności w obawie o swoje zdrowie. Dlatego staraliśmy się dotrzeć do nich z pomocą, przychodząc do domów. Dystrybucja żywności musiała przebiegać bezpiecznie, placówki odbierały żywność po wcześniejszym umówieniu się, z zachowaniem odstępów czasowych. Dystrybucja odbywała się z pomocą wojska oraz straży, nawiązaliśmy współpracę z WOT i innymi służbami mundurowymi. W diecezjach pomagali wolontariusze, którzy dowozili paczki lub posiłki do domów. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama