Nowy numer 30/2021 Archiwum

Jak uczynić krok wiary?

Nie będzie teoretyzowania, taniego moralizowania i smrodków dydaktycznych. W ubiegłym tygodniu widziałem na własne oczy, „jak to się robi”.

Jak uczynić krok wiary?   Do przodu, wbrew wszystkim niesprzyjającym „okolicznościom przyrody”... Pixabay

Do końca życia zapamiętam radę Donalda Turbitta, emerytowanego nowojorskiego strażaka, założyciela Mężczyzn Świętego Józefa, który powiedział: „Chrześcijanin coś ma, zanim jeszcze to ma”. Wyjaśniał w ten sposób biblijne słowa o tym, że „wiara jest poręką (inne tłumaczenia: gwarancją) dóbr, których oczekujemy”.

Na czym polega krok wiary? Na tym, że usłyszawszy Boże wezwanie i rozeznawszy, że pochodziło ono od Niego, przygotowujemy jakieś dzieło, nie wiedząc, czy w ogóle się odbędzie. Wbrew wszystkim niesprzyjającym „okolicznościom przyrody”.

Fenomenem tegorocznej Strefy Zero, która zakończyła się w niedzielę było to, że organizatorzy ze wspólnoty Metanoia zarezerwowali największą halę sportowo-widowiskową w Jaworznie pośrodku wszelkich możliwych pandemicznych obostrzeń. Ufając, że spotkanie odbędzie się „w realu”, a nie online.

Efekt? Kilkaset osób które wzięły udział w konferencji na żywo (na tyle pozwoliły przepisy) i mnóstwo online. Co ciekawe, obostrzenia zostały poluzowane zaledwie kilka dni wcześniej, a zatem ekipa z Metanoi mogła płacić „grubą kasę” za wynajętą kompletnie pustą salę.

Identyczne doświadczenie miałem dwa dni wcześniej w Leżajsku na zorganizowanym z ogromnym rozmachem Festiwalu Kultury Chrześcijańskiej. Kogo tam nie było? I Luxtorpeda, która dała pierwszy prawdziwy koncert po roku, i Roksana Węgiel (nowoczesną aulę Franciszkańskiego Ośrodka Kultury wypełnił tłum jej rówieśników), i profesorowie biblistyki, i sportowcy, i muzycy, i…

Festiwal trwa aż dwa tygodnie. Do samego końca o. Bartymeusz, „kierownik zamieszania”, nie wiedział, czy będzie miał szansę zorganizować tę imprezę. Nie siedział jednak z założonymi rękami. Zaufał. Na kilka dni przed rozpoczęciem festiwalu…

Oba wydarzenia przypominają mi pewną historię. Jezus, dając apostołom kawałek chlebka i ryby, mówi: „Idźcie, nakarmcie tłum”. Doskonale wiedzieli, że mogą się wygłupić. Lepiej nie drażnić pięciu tysięcy głodnych mężczyzn, a ponieważ Żydzi, którzy zgromadzili się w dolinie całymi rodzinami, są bardziej dzietni niż neokatechumenat, muszą przygotować mnóstwo posiłków…

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także