Nowy numer 24/2021 Archiwum

Gambino: małżonkowie i narzeczeni potrzebują pomocy

Pandemia negatywnie odbiła się na życiu rodzinnym i na przygotowaniach do sakramentu małżeństwa. Dlatego Kościół musi pomóc małżeństwom w przezwyciężaniu kryzysów, a zarazem głosić młodym piękno tego sakramentu.

Wskazuje na to Gabriella Gambino, podsekretarz Dykasterii ds. Świeckich, Rodziny i Życia. W wywiadzie dla agencji I.Media przyznaje, że dane dotyczące rozpadu małżeństw świadczą o niszczącym wpływie pandemii i zapaści gospodarczej. Jej zdaniem prawdziwą przyczyną kryzysów jest jednak brak nadziei na przyszłość w młodych pokoleniach i brak zaufania do łaski sakramentu w samych małżeństwach.

Kościół – jak podkreśla Gambino – musi zdać sobie sprawę z tych trudności. Młodym trzeba ukazywać piękno małżeństwa pojmowanego jako powołanie i sakrament, korzystając przy tym ze świadectwa rodzin chrześcijańskich. Małżeństwom zaś, które doświadczają kryzysów i trudności, trzeba tworzyć okazje, w których mogłyby nabierać zaufania do łaski, działającej w życiu codziennym, pośród naszych ograniczeń i problemów. Potrzebny jest w tym zakresie rozwój duchowości małżeńskiej – podkreśla Gambino.

Podsekretarz watykańskiej dykasterii przypomina, że chrześcijańscy narzeczeni i małżonkowie są dziś zanurzeni w kulturze indywidualizmu, kulturze porażki i rezygnacji w obliczu trudności. Dlatego tak ważne jest odnowienie w nich łaski sakramentu, która w chwilach trudności może ocalić ich rodziny. Pod tym względem pozostaje jeszcze dużo do zrobienia – podkreśla
Garbriella Gambino.

Przyznaje, że postulowana przez adhortację Amoris laetitia rewizja duszpasterstwa rodziny wciąż jeszcze jest w fazie początkowej. W niektórych diecezjach przygotowuje się już formatorów do nowej formy katechumenatu, który ma poprzedzać sakrament małżeństwa. Pozytywnym aspektem jest też angażowanie par małżeńskich w formację przyszłych kapłanów.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze