Nowy numer 19/2021 Archiwum

Planujesz wakacje z rodziną pod namiotem? Już teraz pomyśl o skompletowaniu sprzętu!

W czasie epidemii biwakowanie to pewniejsza opcja wakacyjnego wyjazdu niż hotele. Nie ogranicza nas rezerwacja i zaliczki, jednak do takich wakacji też trzeba się przygotować. Co zabrać na rodzinne wakacje pod namiotem?

Zamknięte hotele i niepewność ich otwarcia w sezonie wakacyjnym w związku z epidemią skłaniają wielu z nas do poszukiwania bardziej elastycznych form spędzenia wakacji. Od zeszłego roku mocno na popularności zyskały wyjazdy camperami lub pod namiot. Taki pomysł na spędzenie urlopu ma co najmniej kilka zalet, a największymi z nich jest brak konieczności wcześniejszego opłacania zaliczki czy zadatku w przypadku wyjazdu pod namiot (co pozwala właściwie do samego końca zmienić termin wyjazdu) oraz duża mobilność - podczas jednego urlopowego wyjazdu można zwiedzić kilka oddalonych od siebie miejsc w ramach wycieczki objazdowej.

Jednak ruszając po raz pierwszy na wakacje campingowe, szczególnie, gdy jest to wyjazd z dziećmi, może nam towarzyszyć nieco obaw. Jak na noclegi w namiocie zareagują dzieci? Jaki sprzęt koniecznie zabrać i czy samo skompletowanie sprzętu nie będzie kosztowało fortunę? O ile wypożyczenie campera to stosunkowo wysokie koszty - w zależności od wielkości i wyposażenia maszyny oraz terminu wypożyczenia, za dobę trzeba liczyć od 500 do 1000 zł.  Z namiotem jest inaczej.  Co zabrać i jakie są koszty niezbędnego sprzętu na rodzinny wyjazd wakacyjny pod namiotami?

Większość sprzętu turystycznego w ekonomicznych cenach znajdziemy w Decathlonie lub w sklepach internetowych. Jeśli będziemy chcieli zainwestować w sprzęt wiodących marek outdorowych, wtedy koszty odczuwalnie wzrosną, szczególnie, gdy musimy wyposażyć cała rodzinę.

Namiot i śpiwory, czyli podstawa

  • namiot będzie w czasie wyjazdu naszym domem, więc warto wybrać dopasowany do naszych potrzeb. Jest to też jeden z najdroższych wydatków związanych z takim wyjazdem, ale na pierwszy wyjazd rodzinny warto go wypożyczyć. To pozwoli nam sprawdzić na ile naszej rodzinie spodoba się biwak bez jednoczesnego wchodzenia w duże koszty. Koszty wynajmu dużego, rodzinnego 5 osobowego namiotu, to przykładowo 190 zł za 10 dni (wypożyczalnia w Katowicach). Przy takim rozwiązaniu należy jeszcze doliczyć kaucję zwrotną (w tym wypadku 200 zł). Nie są to więc duże stawki.  Jeśli zdecydujemy się jednak na zakup 5-osobowego namiotu, to najczęściej jest to wydatek na poziomie około 1500 zł, choć można znaleźć również modele poniżej 1000 zł. Wybór jest spory, namioty różnią się od siebie konstrukcją, układem pomieszczeń, wielkością. 
  • śpiwór - wyposażenie całej rodziny w śpiwory również może wiązać się z pewnym wydatkiem i to jest element, który warto mieć na własność. Śpiwory dla czteroosobowej rodziny to łączny koszt od 200 do nawet kilku tysięcy złotych w górę. Przy czym śpiwór za 50 zł to wersja bardzo ekonomiczna, na zdecydowanie ciepłe noce. Przykładowo w Decathlonie w tej cenie znajdziemy śpiwór-kołdrę przeznaczoną do komfortowego spania z temperaturze 20 st. Często jednak temperatury - zwłaszcza w środkowej i północnej Europie, spadają w wakacyjne noce wyraźnie poniżej tej wartości. Warto więc nawet na wakacyjny wyjazd zabrać śpiwór o parametrach termicznych komfortowego noclegu na 5 lub 10 st. C. Zawsze lepiej w ciepła noc go rozpiąć, niż w zimną marznąć. Kiedy doinwestujemy nieco, to za około 150-250 zł możemy kupić znacznie cieplejszy śpiwór syntetyczny. Wyraźnie więcej wydamy, jeśli zapragniemy wyposażyć się w śpiwór wiodących marek outdorowych, sprzedawany w sklepach turystycznych. 
    Jeśli któryś z członków rodziny planuje w przyszłości bardziej wymagające biwakowanie np. w warunkach zimowych, warto rozważyć zakup cieplejszego śpiwora puchowego, to już jednak znaczny wydatek (od 700 zł w górę, w zależności od parametrów termicznych i producenta).
  • materac lub karimata - śpiwór to nasza kempingowa kołdra, potrzebujemy jeszcze biwakowego łóżka. Tę rolę spełnia karimata lub dmuchany materac. W przypadku wyjazdu na pole namiotowe z dziećmi zdecydowani wygodniejsza jest druga opcja. Koszty mat samopompujących są dość wysokie, te jednak mają sens, jeśli planujemy przemieszczać się z miejsca noclegowego na kolejne piechotą, z całym sprzętem na plecach. W przypadku transportu samochodowego między biwakami zdecydowanie wygodniejszą i tańszą opcją są dmuchane materace. Welurowy, dmuchany materac dla dwóch osób kupisz już za około 50-60 zł (Allegro, Action), nieco droższy znajdziesz w Decathlonie. Do materaca warto kupić też elektryczną pompkę (niezależna od dostępu do prądu, na baterie, to wydatek rzędu od kilkudziesięciu złotych). Od ciepłego śpiwora i materaca będzie zależało czy rano obudzimy się wypoczęci, warto więc dobrze przemyśleć tę inwestycję.
  • dmuchane poduszki, prześcieradła, ulubione przytulanki dla dzieci - skoro już omawiamy kwestię biwakowej sypialni, warto również rozważyć te dodatkowe elementy. Można sobie bez nich poradzić (no może poza ulubioną przytulanką, ale tego rodzicom tłumaczyć nie trzeba, szczególnie tym, którzy kiedyś o niej zapomnieli), ale na pewno będzie wygodniej mając pod głową poduszkę niż używany przez cały dzień polar.
  • Młotek do wbijania śledzi, dodatkowe sznurki, nożyczki.

Głodny miś, to nieszczęśliwy miś, czyli kuchnia polowa

Gotowanie w warunkach biwakowych to zupełnie inna bajka niż w pełni wyposażonej kuchni. I chociaż jest trudniej, to z pewnością to niezapomniana przygoda.

  • kuchenka turystyczna - prostą, składaną, jednopalnikową kuchenkę turystyczną na kartusze gazowe można kupić na Allegro za 50-100 zł. Jeśli dobrze przemyślimy menu, powinna wystarczyć. Jeśli chcemy dwa palniki to powinniśmy przeznaczyć na zakup kuchenki od 150 zł w górę. Cena nieco wyższa, ale komfort gotowania również. Jeden kartusz kosztuje kilka zł, jednak na kilkudniowy wyjazd trzeba ich mieć więcej. Najtaniej kupować w zestawie.
  • garnki - można kupić zestawy niewielkich garów turystycznych, ale w przypadku wyjazdy rodzinnego i gotowania dla większej liczby osób wygodniej i taniej wziąć dwa lub trzy domowe. Lepsze są te z cieńszym dnem - to pozwoli zaoszczędzić czas i gaz.
  • Sztućce - mogą być turystyczne, plastikowe (ale wielorazowe, jednorazówki si nie sprawdzą, poza tym po co zużywać tyle plastiku), mogą być domowe. Zwróć uwagę, aby nie zapomnieć ostrego noża, który przyda się zapewne nie tylko do krojenia żywności, ale także w przypadku konieczności przeprowadzenia drobnych prac naprawczych.
  • Naczynia - zdecydowanie lepsze z tworzywa - takie kubki, talerze czy głębsze miski są po prostu lżejsze i nie tak łatwo je stłuc. Nie zapomnij też o plastikowej misce, która przyda się do przenoszenia naczyń do zlewu, lub sama posłuży jako zlew.
  • termos - brak ciepłej herbaty lub kawy na wycieczce może - szczególnie przy gorszej pogodzie - zepsuć dzień.
  • lodówka turystyczna - nie jest to sprzęt konieczny, ale na pewno ułatwia życie. Taka o pojemności 24 l. kosztuje około 150 zł. Pozwala przechowywać w ciepły dzień produkty przez około dobę. Nieco droższe będą takie z możliwością podpięcia do prądu. Jeśli rezygnujesz z lodówki, weź przynajmniej torbę termiczną, którą kupisz w markecie za kilka złotych.
  • Stolik turystyczny i składane krzesełka. Da się bez nich przeżyć, jeśli ktoś lubi spożywać posiłki w wersji piknikowej, na kocu. Na większości pól namiotowych są też w przestrzeni wspólnej stoły i ławki, z których możesz skorzystać. Jeśli jednak chcesz się wyposażyć w ten sprzęt, to zestaw stolik i cztery składane taboreciki kosztuje ok 230 zł.
  • ścierki, płyn do mycia naczyń, czyścik do szorowania garnków, 
  • koc piknikowy (z jednej strony nieprzemakalny, np na folii)

Higiena i bezpieczeństwo

  • apteczka - koniecznie zabierz ze sobą podstawową apteczkę pierwszej pomocy, lekarstwa na wypadek przeziębienia, a także leki, które stosujecie na co dzień.
  • Ręczniki papierowe, papier toaletowy, mokre chusteczki - to zawsze się przyda.
  • standardowe artykuły higieniczne i kosmetyki - jak na każdy wyjazd.
  • ręczniki - biwak to jednak nie hotel. Na polance nie będą na nas czekały pięknie złożone ręczniczki. Jeśli masz miejsce w samochodzie warto wziąć ich nieco więcej, bo w przypadku kilku deszczowych dni istnieje ryzyko, że pakiet minimum nie zdąży wyschnąć.
  • worki na śmieci.
  • środek dezynfekujący przyda się i bez pandemii.
  • krem z filtrem, ale o tym na pewno każdy pamięta, prawda?
  • prosty zestaw naprawczy - igła, nici, taśma klejąca, klej.
  • latarki i zestaw zapasowych baterii - zdecydowanie najwygodniejsze będą latarki czołowe, można je też wykorzystać jako oświetlenie w namiocie.
  • środki na kleszcze, komary, oparzenia słoneczne.
  • płyn do prania.

Inne, nie mniej ważne

  • ładowarki do telefonów i innych wymagających ładowania sprzętów (aparat, niektóre latarki, itd).
  • długi przedłużacz - na polach namiotowych zwykle są dwie możliwości korzystania z prądu - kilka ogólnodostępnych gniazdek (najczęściej w cenie) lub doprowadzenie prądu do swojego stanowiska noclegowego (dodatkowo płatne, potrzeba najczęściej własny przedłużacz, dobrze by miał 25 m).
  • w niektórych krajach przejściówka do prądu.
  • oczywiście dokumenty.
  • wygodny plecak na wycieczki i w przypadku planowanych dłuższych tras trekkingowych i małych dzieci - wygodne nosidło
  • zestaw zabawek dla dzieci - najlepiej takie, które nie zajmują dużo miejsca.

Do wakacji zostały dwa miesiące - to sporo czasu, by pomyśleć o wyjeździe, a jeśli planujesz pierwsze rodzinne biwakowanie, także dość czasu, by przemyśleć i skompletować sprzęt. Choć sumarycznie trochę trzeba na niego wydać, to będzie nam służył przez wiele lat. Sam namiot za pierwszym razem warto wypożyczyć, bo to dość duży wydatek, a nie mamy pewności czy nasi bliscy pokochają ten sposób spędzania urlopu.

Jeśli masz jakieś swoje "patenty", pomysły i wskazówki dotyczące rodzinnego wyjazdu biwakowego, to podziel się nimi w komentarzu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama