Arcybiskup Lyonu podkreślił, że ateizm jest wyborem, który trzeba uszanować, ale nie wolno narzucać go innym, a tym właśnie jest usuwanie religii z przestrzeni publicznej. Forsowana przez obecny rząd radykalna wersja laickości jest w istocie negowaniem prawdy o człowieku, odmawianiem mu prawa do wymiaru duchowego.
Goszcząc na antenie Radia Europe1 prymas Galii zauważył, że obecny czas pandemii był dla wielu Francuzów czasem odkrycia życia duchowego, powrotem do podstawowych pytań, z którymi zwracają się do Kościoła.
„Te oczekiwania względem Kościoła są od nas niezależne. My ich nie rozbudzaliśmy. Te oczekiwania są po prostu w sercu człowieka. Dziś w dobie kryzysu, który jest nie tylko kryzysem sanitarnym, pojawiło się silne pragnienie życia duchowego, które daje o sobie znać. Jesteśmy zdumieni, jak wielu ludzi zwraca się dzisiaj do Kościoła. Jest w tym wielki paradoks. Bo z jednej strony zostaliśmy zobowiązani do zredukowania naszych zgromadzeń, a z drugiej widzimy odrodzenie zainteresowania, ludzie pukają do drzwi kościoła i przyznają, że ten kryzys pomógł im uświadomić sobie, że w życiu nie jest ważna tylko konsumpcja, to co materialne, ale że istnieje też coś innego, że istnieją sprawy bardziej istotne. W ten sposób również i my jako Kościół zdajemy sobie sprawę, że mamy w tym dzisiejszym świecie bardzo ważną misję.“
W wywiadzie dla Radia Europe1 prymas Galii odniósł się również do procesu oczyszczenia Kościoła po skandalach nadużyć. Podkreślił, że jest to przejaw odpowiedzialności za Kościół, którego nie należy mylić z uznaniem własnej, moralnej odpowiedzialności za wydarzenia z przeszłości. W tym duchu Kościół chce też udzielać pomocy ofiarom nadużyć. Pomoc ta nie będzie pochodziła z ofiar wiernych, lecz z osobnego funduszu, tworzonego przez wszystkich, którzy podzielają to poczucie odpowiedzialności za Kościół – dodał abp de Germay.








