Jej tytuł sugeruje, że bohaterami będą apostołowie Chrystusa Pana. Księga swą narrację rozpoczyna w Jerozolimie, a kończy „na krańcach świata”, czyli w Rzymie. Z rozdziału na rozdział jej perspektywa rozszerza się nie tylko geograficznie, zapraszając czytelnika, by widział coraz nowsze terytoria, gdzie powstają wspólnoty uczniów zmartwychwstałego Pana. Ona poszerza się również pod względem etnicznym. O ile w Jerozolimie uczniami Chrystusa są przede wszystkim żydzi i prozelici, to potem coraz chętniej do Kościoła garną się poganie, a Sobór Jerozolimski staje się impulsem otwarcia na „wszystkie ludy i narody”.
Bibliści podkreślają, że tak naprawdę bohaterem księgi jest Duch Święty. To On daje bodźce do nowych kroków, które czyni Kościół. To On natchnął zalęknionych w Wieczerniku, by wyszli głosić Zmartwychwstałego. To On zainspirował wspólnotę w Antiochii, by posłać Pawła i Barnabę z misją ewangelizacyjną. To On zachęcił św. Pawła, by głosił Ewangelię w Europie. To On podpowiedział Apostołowi Narodów, by jako więzień odwołał się do trybunału cezara i w ten sposób dotarł do Rzymu. Także czytany dziś fragment ma u swego początku objawienie. Święty Paweł znajduje się w domu setnika Korneliusza w Cezarei. To dom poganina. Nikt wtedy jeszcze nie wie na pewno, czy do Kościoła można przyjmować pogan. Wie to apostoł, bo w mocy Ducha Świętego otrzymał wcześniej widzenie. Ujrzał płótno, na którym znajdowały się czyste i nieczyste zwierzęta. Usłyszał głos, który zachęcał go, by jadł. On, skrupulatny żyd, wzbraniał się, bo w życiu nie jadł niczego nieczystego. Ale posłuszny natchnieniu Ducha Świętego zrozumiał, że w tym obrazie tkwi ważna zachęta: „Nie uważaj za nieczyste tego, co Bóg oczyścił”. Pan Jezus zbawił wszystkich, pogan i żydów. Wszystkich trzeba zapraszać do wspólnoty Kościoła. •








