Nowy numer 15/2021 Archiwum

Papież w Iraku: My, wyznawcy religii abrahamowych, nie możemy zaakceptować, aby w imię religii praktykowano terroryzm

Spotkania z premierem i prezydentem oraz przemówienie do władz Iraku, a także spotkanie z duchowieństwem i osobami konsekrowanymi w katedrze Katolickiego Kościoła Syryjskiego złożyły się na pierwszy dzień historycznej wizyty apostolskiej papieża Franciszka w Iraku. Jest to 33. zagraniczna podróż jego pontyfikatu, a zarazem pierwsza do kraju, w którym większość mieszkańców stanowią szyici.

Opuszczając Dom św. Marty w Watykanie Ojciec Święty spędził kilka chwil z kilkunastoma uchodźcami z Iraku, przyjętymi we Włoszech przez Wspólnotę Sant’Egidio i Spółdzielnię Auxilium. Grupie towarzyszył papieski jałmużnik kard. Konrad Krajewski.

Rozmawiając z dziennikarzami w samolocie lecącym do Bagdadu papież stwierdził, że „ta podróż jest symboliczna i jest obowiązkiem względem ziemi, dręczonej od tak wielu lat”.

Rozmowy z władzami

Na lotnisku w Bagdadzie papieski samolot wylądował o 14.00 (12.00 czasu polskiego). Powitał go szef irackiego rządu Mustafa al-Kazimi oraz biskupi różnych obrządków chrześcijańskich. Po krótkiej ceremonii premier i papież udali się do salonu VIP w budynku lotniska na kilkuminutową rozmowę. Papieża powitały śpiewy i muzyka młodych Irakijczyków ubranych w ludowe stroje z flagami Watykanu i Iraku w dłoniach.

Z lotniska Franciszek udał się do Pałacu Prezydenckiego. Pancernej limuzynie wiozącej papieża towarzyszyli kawalerzyści z watykańskimi i irackimi flagami w dłoniach. Na dziedzińcu pałacu odbyła się oficjalna ceremonia powitania. Odegrano hymny Watykanu i Iraku, wypuszczono w niebo białe gołębie, symbol pokoju. Następnie odbyła się prywatna rozmowa papieża z prezydentem Barhamem Salihem.

Po jej zakończeniu Franciszek spotkał się z około 150 przedstawicielami irackich władz i społeczeństwa, a także korpusem dyplomatycznym. „Dziękuję za przyjęcie naszego zaproszenia i za chęć złożenia tej wizyty, której wymiar historyczny, religijny i ludzki doceniamy, a która jest dowodem troski Waszej Świątobliwości o Irak” – stwierdził prezydent Salih witając papieża. Podkreślił dumę swych rodaków z obecności papieża, pomimo zaleceń, aby odłożyć wizytę ze względu na pandemię.

Wskazał na rolę chrześcijan na Bliskim Wschodzie i wyraził przekonanie, że ich migracja będzie miała katastrofalne skutki dla tego regionu. „Nie można sobie wyobrazić Bliskiego Wschodu bez chrześcijan” – zaznaczył prezydent. Dodał, że konieczne jest stworzenie w całym regionie warunków, które umożliwiły by im powrót do ojczyzny.

„My, potomkowie proroka Abrahama, wyznawcy religii Abrahamowych, Irakijczycy i inni, nie możemy zaakceptować, aby w imię religii praktykowano terroryzm i ekstremizm, nie możemy też zaakceptować niesprawiedliwości, ponieważ Irak zasługuje na to, co najlepsze i na obiecującą przyszłość dla wszystkich swoich dzieci. Irakijczycy zasługują na więcej niż ich stan obecny, w kraju obdarzonym zasobami i uprzywilejowaną pozycją, która pozwala mu być obszarem bezpieczeństwa, stabilności i pokoju” – stwierdził prezydent Iraku. Jednocześnie wyraził poparcie dla idei stworzenia płaszczyzny dialogu religii Abrahamowych, z udziałem przedstawicieli Stolicy Apostolskiej, a także ważnych instytucji islamskich.

W swoim pierwszym wystąpieniu na ziemi irackiej papież podziękował „za możliwość złożenia tej długo oczekiwanej i upragnionej wizyty apostolskiej”. Przypominając, że jego wizyta odbywa się w czasie, kiedy cały świat próbuje wyjść z kryzysu związanego z pandemią COVID-19, Franciszek zaznaczył, że konieczna jest sprawiedliwa dystrybucja szczepionek dla wszystkich i że „ten kryzys jest przede wszystkim wezwaniem do „ponownego przemyślenia naszego stylu życia” i jego sensu. – Chodzi o wyjście z tego czasu próby lepszymi, niż byliśmy wcześniej; budowanie przyszłości bardziej na tym, co nas łączy, niż na tym, co nas dzieli – wskazał Ojciec Święty.

Mówiąc o minionych dekadach wojny, terroryzmu i „konfliktów o podłożu religijnym, często opartych na fundamentalizmie, który nie może zaakceptować pokojowego współistnienia różnych grup etnicznych i religijnych, różnych idei i kultur”, papież szczególnie wspomniał „o jezydach, niewinnych ofiarach bezsensownego i nieludzkiego barbarzyństwa, prześladowanych i zabijanych z powodu swojej przynależności religijnej, których tożsamość i przetrwanie zostały zagrożone”.

Franciszek wyraził przekonanie, że „tylko wówczas, gdy będziemy w stanie spojrzeć na siebie nawzajem, z naszymi różnicami, jako na członków tej samej rodziny ludzkiej, będziemy mogli rozpocząć skuteczny proces odbudowy i pozostawić przyszłym pokoleniom lepszy, bardziej sprawiedliwy i bardziej ludzki świat”. Dlatego Irak jest dziś „powołany do tego, by pokazać wszystkim, zwłaszcza na Bliskim Wschodzie, że różnice, zamiast rodzić konflikty, muszą harmonijnie współdziałać w życiu obywatelskim”.

Jednak „braterskie współistnienie wymaga cierpliwego i szczerego dialogu, prowadzonego w sprawiedliwości i poszanowaniu prawa”, trudu i zaangażowania ze strony wszystkich, w oparciu o najgłębszą tożsamość, jaką posiadamy – tożsamość „dzieci jedynego Boga i Stwórcy”.

Franciszek tłumaczył, że członkowie społeczeństwa naznaczonego jednością braterską żyją we wzajemnej solidarności, która pomaga nam widzieć drugiego „jako naszego bliźniego, towarzysza w drodze”. Ta cnota „prowadzi nas do konkretnych gestów troski i służby, zwłaszcza w odniesieniu do najbardziej bezbronnych i potrzebujących”. – Jako przywódcy polityczni i dyplomatyczni jesteście wezwani do promowania tego ducha braterskiej solidarności – wezwał Ojciec Święty.

Wyznał, że przybywa „jako pokutnik, proszący o przebaczenie Niebios i moich braci i sióstr za tak wiele zniszczenia i okrucieństwa”, a także „jako pielgrzym pokoju, w imię Chrystusa, Księcia Pokoju”. – Jakże wiele modliliśmy się w tych latach o pokój w Iraku! Św. Jan Paweł II nie szczędził inicjatyw, a przede wszystkim ofiarowywał w tej intencji modlitwy i cierpienia. A Bóg wysłuchuje, zawsze wysłuchuje! Do nas należy słuchanie Go, podążanie Jego drogami – powiedział papież.

- Niech ucichnie broń! Niech będzie ograniczone jej rozprzestrzenianie tu i wszędzie! Niech skończą się partykularne interesy, owe zewnętrzne interesy, których nie obchodzi ludność lokalna. Oddajmy głos budowniczym, twórcom pokoju! Maluczkim, ubogim, ludziom prostym, którzy chcą żyć, pracować i modlić się w pokoju. Dość przemocy, ekstremizmu, frakcji, nietolerancji! Niech zostanie stworzona przestrzeń dla wszystkich obywateli, którzy chcą wspólnie budować ten kraj, w dialogu, w szczerej i uczciwej, konstruktywnej rywalizacji; dla tych, którzy są zaangażowani w pojednanie i dla wspólnego dobra są gotowi odłożyć na bok własne korzyści – apelował Franciszek.

Przyznał, że w ostatnich latach „Irak starał się położyć podwaliny pod społeczeństwo demokratyczne”. – Niezbędne jest w tym względzie zapewnienie możliwości udziału wszystkich grup politycznych, społecznych i religijnych oraz zagwarantowanie podstawowych praw wszystkich obywateli. Niech nikt nie będzie uważany za obywatela drugiej klasy – wezwał papież.

Podkreślił, że również „wspólnota międzynarodowa ma do odegrania decydującą rolę w promowaniu pokoju na tej ziemi i na całym Bliskim Wschodzie”. Potrzebna jest współpraca „na skalę światową, aby zmierzyć się również z nierównościami ekonomicznymi i napięciami regionalnymi, które zagrażają stabilności tych ziem”. Dziękując „państwom i organizacjom międzynarodowym, które pracują w Iraku nad odbudową i zapewniają pomoc uchodźcom”, zwrócił uwagę, że „zaspokajanie podstawowych potrzeb tak wielu braci i sióstr jest aktem miłosierdzia i sprawiedliwości, i przyczynia się do trwałego pokoju”.

Na zakończenie z mocą podkreślił, że religia, „ze swej natury, ma służyć pokojowi i braterstwu”, zaś „imię Boga nie może być wykorzystywane do dla usprawiedliwiania zabójstw, eksterminacji, terroryzmu oraz ucisku”. Bóg bowiem, „który stworzył istoty ludzkie równe w godności i w prawach, wzywa nas do szerzenia miłości, życzliwości i zgody”.

– Starodawna obecność chrześcijan na tej ziemi i ich wkład w życie kraju stanowią bogate dziedzictwo, które pragnie ona kontynuować służąc wszystkim. Ich udział w życiu publicznym, jako obywateli cieszących się w pełni prawami, swobodami i odpowiedzialnością, będzie świadectwem tego, że zdrowy pluralizm religijny, etniczny i kulturowy może przyczynić się do dobrobytu i zgody w kraju – zaznaczył Ojciec Święty.

Spotkanie z duchowieństwem

Po wizycie w Pałacu Prezydenckim papież pojechał na spotkanie z duchowieństwem, zakonnikami, seminarzystami i katechetami w katedrze Matki Bożej Zbawienia obrządku syrokatolickiego w Bagdadzie.

Z powodu ograniczeń antycovidowych do świątyni mogło przybyć zaledwie sto osób. Przed katedrą papieża powitali: patriarcha Ignacy Józef III Younan i archieparcha bagdadzki obrządku syryjskiego abp Ephrem Yousif Abba. Na dziedzińcu na Ojca Świętego czekało 12 niepełnosprawnych na wózkach inwalidzkich ze swymi opiekunami. Papież pobłogosławił ich i przyjął od nich prezenty, m.in. girlandę z kwiatów, którą zawieszono mu na szyi. Wchodząc do katedry Franciszek ucałował podany mu krucyfiks i pobłogosławił wiernych. Przy śpiewie zgromadzonych w świątyni przeszedł przed ołtarz, gdzie młoda kobieta wręczyła mu kwiaty, które następnie złożono przed tabernakulum.

Witając papieża patriarcha Ignacy Józef III Younan stwierdził, że naród i władze Iraku z wielką nadzieją przyjmują go jako „zwiastuna pokoju i braterstwa”. Przypomniał słowa św. Ignacego Antiocheńskiego, że Kościół Rzymu „przewodniczy w miłości” i wskazał, że Franciszek właśnie to robi swoją wizytą. Wspominając 48 „niewinnych męczenników” zmasakrowanych w tej świątyni przez terrorystów podczas niedzielnej liturgii w 2010 r., podkreślił, że przelaną krwią – zmieszaną z Krwią Chrystusa – dali oni swym „uciskanym, zabijanym i wypędzanym braciom w Iraku i na Bliskim Wschodzie” świadectwo, że żyje w nich „Jezus, Bóg Zbawiciel”. – A my, silni tą wiarą, odważnie chcemy świadczyć o Jezusie zmartwychwstałym – wskazał patriarcha. Poprosił też o przyspieszenie procesu beatyfikacyjnego męczenników z Bagdadu.

Z kolei przewodniczący Zgromadzenia Biskupów Katolickich Iraku kard. Louis Sako podziękował Franciszkowi za tę „odważną wizytę”, która jest znakiem jego zainteresowania Kościołami wschodnimi, a także zachętą dla irackich chrześcijan do trwania w wierze i umacniania relacji z muzułmanami „których kochamy jak braci”, zaznaczył chaldejski patriarcha Babilonu. Przypomniał, że chrześcijanie byli większością, gdy muzułmanie przybyli do tego kraju. Dziś natomiast są mniejszością, lecz żywą i aktywną, wnoszącą wkład w budowę Iraku i rozwój jego kultury.

Również on wspomniał o prześladowaniach chrześcijan, w tym o „zbrodniczym bombardowaniu” tej katedry 31 października 2010 r., gdy w czasie Mszy św. zabito 48 męczenników, a także o wypędzeniu w sierpniu 2014 r. przez Państwo Islamskie wszystkich 120 tys. chrześcijan z równiny Niniwy i z Mosulu. – Dziękujemy Bogu za to, że te tereny zostały wyzwolone w 2017 r. i że wróciło 50 proc. ich mieszkańców – powiedział kard. Sako.

Zapewnił, że pomimo cierpienia chrześcijanie zachowali wiarę, duchowy pokój i braterską solidarność z poszkodowanymi, którym niosą pomoc. Wyraził nadzieję, że papieska „braterska wizyta” da im siłę do pokonywania przeciwności i zrodzi entuzjazm do dalszego kroczenia drogą wiary i ewangelicznego świadectwa, a także do współpracy z muzułmanami w budowaniu Iraku na solidnych podstawach i we wprowadzeniu obywatelskiego współżycia na bazie braterstwa szanującego różnorodność i pluralizm.

Swe przemówienie papież rozpoczął słowami: „Obejmuję was wszystkich z ojcowską miłością”. Przypomniał, że katedra Matki Bożej Zbawienia została uświęcona krwią „naszych braci i sióstr, którzy zapłacili tutaj najwyższą cenę za swoją wierność Panu i Jego Kościołowi”. Jednak chrześcijanin „jest powołany do świadczenia o miłości Chrystusa wszędzie i w każdym czasie”.

Franciszek zachęcił zgromadzonych, by pomimo trudnych wyzwań duszpasterskich, które nasiliły się jeszcze w okresie pandemii, nie ustała ich gorliwość apostolska, którą czerpią „ze starożytnych korzeni, z nieprzerwanej obecności Kościoła na tych ziemiach od pierwszych wieków”. Przestrzegł przed „wirusem zniechęcenia”, na który szczepionką jest „nadzieja płynąca z wytrwałej modlitwy i codziennej wierności naszemu apostolstwu”.

Ojciec Święty podkreślił, że „Chrystus jest głoszony przede wszystkim przez świadectwo życia przemienionego radością Ewangelii”, a „żywa wiara w Jezusa jest «zaraźliwa»” i „może zmienić świat”.

Przyznał, że „trudności należą do codziennych doświadczeń wiernych w Iraku”: skutki wojny i prześladowań, słabość podstawowej infrastruktury, nieustanna walka o bezpieczeństwo, prowadząca do wewnętrznych przesiedleń i emigracji do innych części świata. Podziękował biskupom i kapłanom za to, że pozostają blisko swego ludu, wspierają go, starając się zaspokajać jego potrzeby. – Zachęcam was do wytrwałości w tej pracy, aby wspólnota katolicka w Iraku, choć mała jak ziarnko gorczycy, nadal ubogacała drogę całego kraju – mówił papież.

Nawiązując do obecności w Iraku Kościołów różnych obrządków, wezwał „do odrzucenia wszelkiego rodzaju egocentryzmu i rywalizacji” i „do tworzenia wspólnoty braci i sióstr, którzy się przyjmują i troszczą o siebie nawzajem”. – Różne Kościoły obecne w Iraku, każdy ze swoim wielowiekowym dziedzictwem historycznym, liturgicznym i duchowym, są jak wiele pojedynczych, kolorowych nici, które – splecione razem – tworzą jeden piękny gobelin, nie tylko mówiący o naszym braterstwie, ale także wskazujący jego źródło. Bowiem sam Bóg jest artystą, który wymyślił ten gobelin i utkał go z cierpliwością i z troską go naprawia, pragnąc, abyśmy zawsze byli dobrze ze sobą spleceni jako Jego synowie i córki – tłumaczył Franciszek, przekonując, jak „ważne jest to świadectwo braterskiej jedności w świecie często rozdrobnionym i rozdartym przez podziały”.

Biskupów prosił, by byli „szczególnie blisko swoich kapłanów”. - Niech nie widzą w was tylko administratorów czy szefów, ale prawdziwych ojców, zatroskanych o to, by dzieci miały się dobrze, gotowych, by z otwartym sercem dawać im wsparcie i umocnienie. Towarzyszcie im waszą modlitwą, waszym czasem, waszą cierpliwością, doceniając ich pracę i kierując ich rozwojem. W ten sposób będziecie dla waszych kapłanów widzialnym znakiem Jezusa, Dobrego Pasterza, który zna swoje owce i oddaje za nie swe życie – wyjaśnił Ojciec Święty.

Kapłanów, osoby konsekrowane, katechetów i seminarzystów uwrażliwiał na to, że choć posługa dzielenia się Dobrą Nowiną, obejmuje również część administracyjną, to nie znaczy to, że trzeba „spędzać cały nasz czas na spotkaniach lub za biurkiem”. Ważne jest wejście pomiędzy owczarnię i ofiarowanie swej obecności oraz towarzyszenie wiernym, zwłaszcza tym, „którym grozi ryzyko pozostawania w tyle”: młodym, starszym, chorym i ubogim. A kiedy służymy bliźniemu z poświęceniem, „w duchu współczucia, pokory, życzliwości, z miłością, to naprawdę służymy Jezusowi”. Służąc zaś Jemu w innych, „odkrywamy prawdziwą radość”. – Bądźcie pasterzami, sługami ludu, a nie urzędnikami państwowymi. Zawsze bądźcie częścią ludu Bożego, nigdy nie oderwani, jakbyście mieli być klasą uprzywilejowaną – prosił Franciszek.

Mówiąc o osobach zamordowanych w zamachu terrorystycznym w tej katedrze dziesięć lat temu, a których proces beatyfikacyjny jest w toku, wskazał, że „ich śmierć przypomina nam dobitnie, że podżegania do wojny, postaw nienawiści, przemocy i rozlewu krwi nie da się pogodzić z nauczaniem religii”. Wyraził przekonanie, że „religia musi służyć sprawie pokoju i jedności pomiędzy wszystkimi dziećmi Boga”.

Zaapelował o dbałość o rozwój ludzi młodych, którzy są „nieocenionym bogactwem na przyszłość”, a wraz z osobami starszymi – „diamentem tego kraju, najsmaczniejszymi owocami drzewa”.

Po papieskim przemówieniu nastąpiła wymiana darów (papież otrzymał relikwiarz, zaś katedrze podarował kielich mszalny). Spotkanie zakończyło się odmówieniem modlitwy „Ojcze nasz” i papieskim błogosławieństwem (Ojciec Święty miał na sobie stułę utkaną przez kobiety z Karakosz na równinie Niniwy).

Przed opuszczeniem świątyni Franciszek wpisał się do księgi honorowej katedry: „Pokutnik i pielgrzym wiary i pokoju w Iraku, dla tego narodu wypraszam u Boga, za wstawiennictwem Maryi Dziewicy, siłę do wspólnej odbudowy kraju w braterstwie”. Pozował też do zdjęcia z biskupami.

Z katedry papież odjechał do budynku nuncjatury apostolskiej, gdzie będzie nocował przez cały czas pobytu w Iraku.

W czasie swojej 33. podróży zagranicznej papież w dniach 5-8 marca odwiedzi Bagdad, Nadżaf, Irbil, Mosul, Karakosz i Ur, skąd pochodził biblijny Abraham, do którego dziedzictwa przyznają się judaizm, chrześcijaństwo i islam. Franciszek jest pierwszym papieżem odwiedzającym Irak. Jest to jego pierwsza zagraniczna podróż apostolska od czasu wybuchu rok temu pandemii koronawirusa. Hasłem wizyty są słowa: „Wszyscy braćmi jesteście” (Mt 23,8). Irak jest też 10 krajem muzułmańskim, który odwiedzi Franciszek od początku swojego pontyfikatu w 2013 r.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama