Nowy numer 24/2021 Archiwum

Spacer po wodzie

O tym, czy chrześcijanie skończą w rezerwacie, mówi ks. Krzysztof Kralka, pallotyn.

Marcin Jakimowicz: Dwie wspólnoty: jedna prowadzona przez charyzmatycznego mówcę, który przyciąga tłumy narracją opartą na lęku i zna lepiej nieuznane objawienia niż katechizm, i druga, prowadzona przez nierzucającego się w oczy, wiernego, posłusznego księdza. Którą wybiera ks. Kralka?

Ks. Krzysztof Kralka: Oczywiście tę drugą. Bezdyskusyjnie. Wspólnota nie jest własnością żadnego człowieka, ale Boga. Musi ją prowadzić ktoś, kto idzie za Bogiem, a nie wymyśla ją po swojemu.

Jak Ksiądz reaguje, słysząc tych, z którymi niedawno stał w jednym duszpasterskim szeregu, a którzy zamiast głosić Dobrą Nowinę, skupiają się na krytyce hierarchii? Pierwsze uczucie?

Smutek. I pytanie: kto ich urzekł? Dlaczego odeszli od Ewangelii, która dawała życie, a przeszli do spekulacji, które nie dają nie tylko pokoju serca, ale przede wszystkim zbawienia. Nie ma przecież zbawienia w krytyce Kościoła! Nie można głosić Jezusa, uderzając w Kościół, którego jest głową!

Ale oni twierdzą, że ten Kościół odszedł od Ducha Chrystusowego…

A ja się pytam: kto im dał mandat do takiej wypowiedzi? Mają lepsze rozeznanie niż ci, którzy zostali do tego powołani? W czyim imieniu się wypowiadają? Błądzi papież, biskupi, przełożeni, a oni mają rację, bo są prorokami? Śmieszne. Prawdziwy prorok nigdy nie powie, że jest prorokiem.

Dlaczego Polacy tak lubią słuchać tych, którzy torpedują nauczanie papieża, Kościoła?

Niektórzy starają się budować autorytet na demonizowaniu tego, co budzi niepokój. Słyszymy mówiących o prostych receptach na uzdrowienie Kościoła. Część idzie niestety w tę stronę: porusza skrajne, sensacyjne tematy, przyciągając odbiorców, którzy zazwyczaj są nieuformowani i sami odnajdują w sobie ogromne pokłady lęku. Słuchają tych, którzy te lęki kanalizują, wskazują palcami na ich rzekome źródła. Najłatwiej oczywiście szukać ich poza sobą. „To oni są winni!”. Tymczasem Jezus chce nas uwolnić od lęku, a nie uczyć zrzucania odpowiedzialności na innych. W Nim mamy zwycięstwo. Stoimy na podium. Miłość usuwa lęk. Szukanie dziury w całym i bycie przesadnie podejrzliwym nie jest drogą do zbawienia.

Lubimy się bać?

Staramy się zbyt łatwo oswoić lęk. Łatwo żyć w czarno-białym świecie, w którym wystarczy spełnić kilka wskazanych przez kaznodzieję praktyk religijnych, by poczuć się pewnym zbawienia.

Biada temu, kto przegapi Godzinę Łaski, bo kolejnego dnia Bóg będzie już mniej łaskawy…

Ile podobnych recept znajdziemy w internecie lub na niektórych ambonach: wystarczy, że odmówisz kilka razy tę modlitwę, a będziesz zbawiony, wystarczy, że będziesz praktykował to nabożeństwo, a Matka Boża cię uratuje. Podchodzisz jak do bankomatu: wklepujesz pobożny PIN i efekt gotowy. To łatwe. Zbyt łatwe. Przynosi krótkotrwałą ulgę i niestety nie wymaga żadnej relacji z Jezusem. A On nie przynosi krótkotrwałej ulgi, ale uzdrawia dogłębnie, sięga korzeni. Uczy nas chodzić po wodzie. Nie wiesz, do czego cię zaprosi, którędy będziecie wędrować. Nie jest efekciarski.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także