Nowy numer 2/2021 Archiwum

Rosyjscy sportowcy zamiast hymnu proponują "Katiuszę"

Rosyjscy sportowcy proponują, aby na międzynarodowych imprezach, na których będą mogli wystąpić zawodnicy nieobjęci zakazem spowodowanym aferą dopingową, w przypadku ich zwycięstwa była grana znana pieśń ludowa "Katiusza".

W grudniu Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie podtrzymał orzeczenie, które zabrania rosyjskim sportowcom konkurowania na najważniejszych międzynarodowych imprezach, w tym igrzyskach olimpijskich, pod flagą kraju do 2022 roku.

W swoim grudniowym orzeczeniu CAS stwierdził także, że "rosyjski hymn narodowy (ani żaden inny hymn powiązany z Rosją) nie może być oficjalnie grany ani śpiewany w żadnym oficjalnym miejscu wydarzeń sportowych przez najbliższe dwa lata. Obejmuje to ceremonie otwarcia, zamknięcia i medalowe".

Do startu w tym czasie dopuszczeni będą tylko nieliczni Rosjanie, którym nie udowodniono udziału w procederze dopingowym. Ale nie będą występowali pod flagą narodową, tylko neutralną, dlatego nie będzie im można po zwycięstwie zagrać hymnu narodowego.

Z propozycją grania "Katiuszy" wystąpiła znana szablistka Zofia Wielika, przewodnicząca komisji zawodniczej Rosyjskiego Komitetu Olimpijskiego (ROC).

"Było wiele propozycji dotyczących akompaniamentu muzycznego, nawet bardzo nowoczesne. Zdecydowaliśmy się jednak na +Katiuszę+, to jedna z najbardziej znanych naszych pieśni narodowych" - powiedziała Wielika.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama