Nowy numer 2/2021 Archiwum

Bardzo blisko prawdy

O narodowych mitach, watykańskim festiwalu i nagrodzie od komunistów za dramat o Katyniu mówi Jacek Raginis-Królikiewicz.

Jakub Jałowiczor: Chciałeś pokazać w „Inspekcji” to, czego nie pokazał w „Katyniu” Andrzej Wajda?

Jacek Raginis-Królikiewicz: Film Wajdy pokazuje problematykę katyńską w kategoriach wielkiego narodowego mitu, zgodnego zresztą z prawdą. Ten film odpowiada wyobrażeniu, które mamy o Katyniu. „Inspekcja” ukazuje mechanizm polityczny. Kilkanaście tysięcy polskich jeńców jesienią 1939 r. zostało uwięzionych w sowieckich obozach w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie. Można było ich tak trzymać do końca wojny albo wysłać do łagrów, ale major NKWD Wasilij Zarubin przeprowadził operację mającą na celu wyłuskanie spośród nich grupy, która będzie współpracować z Sowietami i legitymizować komunistyczną władzę na polskich ziemiach zajętych przez Związek Sowiecki, np. we Lwowie czy Wilnie, albo też stanowić elitę polskiej armii podporządkowanej Stalinowi. Taką rolę odegrał później major Zygmunt Berling, były legionista, który podjął współpracę z sowieckim okupantem.

Wajda nie pokazał prób werbunku.

W 2007 r. Andrzej Wajda skupił się na fundamentalnym doświadczeniu traumy i mechanizmie zakłamania po wojnie. „Inspekcja” powstała 11 lat później i myślę, że mimo kameralnej formy pogłębiła refleksję na temat Katynia. Ja sam dołączyłem do tego projektu w 2017 r. Wcześniej mój ojciec złożył w Teatrze Telewizji projekt pt. „Inspekcja Zarubina”. Pierwotny tekst był pełen długich monologów, na granicy historiozoficznego eseju. Tymczasem Teatr Telewizji zmagał się wtedy z utratą publiczności, więc potrzebował utworu o bardziej dynamicznej dramaturgii. Zostałem dyskretnie poproszony o mediację z autorem. Mój ojciec najpierw powiedział: „Żadnych negocjacji”, a po chwili: „Zamiast się wymądrzać, weź się za pisanie”. Jeszcze raz przejrzałam dostępne źródła, wspomnienia, relacje i zaproponowałem szereg zmian, np. wprowadzenie takich postaci jak sowietolog Stanisław Swianiewicz, który uniknął zagłady w Katyniu. Na 3 tygodnie przed zdjęciami ojciec zmarł, więc to ja zrealizowałem projekt.

Dostępne jest 19% treści. Chcesz więcej? Wykup dostęp do całego materiału. Cena 1,23.

Wykupuję
Wykup dostęp do całego wydania:
GN 1/2021 . Cena 3,99.

Wykupuję.
i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także