GN 3/2021 Archiwum

Włochy. Izolatki do... przytulania

W domach opieki na północy Włoch mnożą się specjalne miejsca do spotkań ze starszymi osobami. Izolowane pokoje, nadmuchiwane namioty, foliowe ściany... - "w ten sposób powracają pocałunki i pieszczoty" - piszą dziennikarze.

Sprawę opisał Fulvio Fulvi w największym włoskim dzienniku katolickim "Avvenire". "Przezroczysty namiot chroni przed zakażeniem, ale pozwala widzieć i dotykać - w rękawiczkach - dziadka. Całować go, przytulać, jakby nic się nie zmieniło" - pisze dziennikarz. "Jakby potwór, który zagraża jego życiu tam, na zewnątrz, nigdy nie istniał".

W ten sposób mieszkańcy domów starców czy domów opieki, najbardziej samotni i narażeni na depresję, po 8 miesiącach "przymusowej klauzury", mogą znaleźć wreszcie pocieszenie u swoich bliskich. W dodatku całkowicie bezpiecznie.

Jak pisze "Avvenire", pomysł narodził się wśród pracowników domu opieki "Domenico Sartor” w Castelfranco Veneto w prowincji Treviso. "Sprawdził się, przekonali się do niego pracownicy innych domów opieki, spotkał się także z aprobatą rodzin i w ten sposób »łańcuch transmisji« - tym razem dobrej - ruszył" - opisuje F. Fulvi.

"To było cudowne uczucie dla nas wszystkich - móc pogłaskać mamę po włosach, uścisnąć jej dłonie, przytulić ją; nie robiliśmy tego od stycznia!" - mówią dzieci i wnuczęta jednej z mieszkanek domu w Castelfranco.

Aby wejść do takiego specjalnego pokoju w Castelfranco, krewni czekający na zewnątrz muszą poddać się specjalnym procedurom higieny i bezpieczeństwa, a potem są wpuszczani w małych grupach i po kolei wchodzą do jednego z 12 przygotowanych wewnątrz pomieszczeń. Nazywa się je "pokojami emocji bez granic".

"Konieczne było zagwarantowanie podopiecznym kontaktu fizycznego, który jest fundamentalny; nie ma nic przyjemniejszego od przytulenia - to gest empatyczny, dzięki któremu rośnie samoocena, dający energię i wyzwalający w organizmie endorfinę i oksytocynę" - tłumaczy Elisabetta Barbato, dyrektor domu opieki.

Na środku pomieszczenia zainstalowano interaktywną kostkę sensoryczną, zwaną led-wall, na której wyświetlane są relaksujące i artystyczne obrazy, pobudzające wszystkie pięć zmysłów pacjenta. Goście mogą włączyć się także w ten pomysł, kręcąc filmiki do wyświetlenia.

W domu opieki "Sacro Cuore" w Brugnato w prowincji La Spezia, by umożliwić rodzinie przytulanie pacjenta, zainstalowano dmuchany namiot, w środku którego znajduje się plastikowa, sztywna ściana z wysuwanymi dwoma miękkimi rękawami, gdzie można włożyć ręce. Znajduje się on przy wyjściu z domu i został wyprodukowany przez firmę z Turynu, która wytwarza balony na ogrzane powietrze. "Chcemy zaspokoić potrzebę czułości i przytulania, które uniemożliwiły przepisy antywirusowe" - zaznacza ks. Mario Perinetti, szef konsorcjum zarządzającego domami pomocy społecznej w północnych i środkowych Włoszech.

Podobny namiot został uruchomiony w miniony piątek w rezydencji "Anna Maria" w Ivrei.

W związku ze zbliżającymi się świętami Bożego Narodzenia także włoskie Ministerstwo Zdrowia obmyśla nowe zasady dla domów opieki. Dokument, który ma wznowić wizyty krewnych, aby "zminimalizować izolację społeczną i samotność starszych osób", leży na biurku Komitetu Techniczno-Naukowego, a przewiduje m.in. szybkie testy dla rodzin. Nadal obowiązywać będą, oczywiście, noszenie maseczek i dystans społeczny, a w przypadku pojawienia się infekcji domy mogą zostać znowu zamknięte. Tymczasem "pokoje przytulania" pozwoliły zminimalizować to ryzyko.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze