GN 3/2021 Archiwum

W dobie pandemii milionom Amerykanów zagraża głód

W amerykańskie Święto Dziękczynienia wiele organizacji, a także lokalne władze starają się, żeby nikomu nie brakło na stole żywności. Kryzys spowodowany pandemią Covid-19 sprawił jednak, że milionom ludzi zagraża na co dzień głód.

Zamknięcia firm i związane z tym bezrobocie, a także konieczność zatrudniania personelu w niepełnym wymiarze godzin dotknęła szczególnie ludzi o niskich zarobkach. Odczuwają to m.in. pracownicy restauracji, sklepów, hoteli i ośrodków wypoczynkowych.

"Badania pokazują, że większość rodzin nie ma awaryjnych pieniędzy na trzy miesiące, aby przetrwać trudny okres. Niestety, rozdzierająca serce liczba ludzi została pozbawiona wystarczających funduszy, aby zapewnić sobie i swoim rodzinom wystarczającą ilość żywności" - podkreśla magazyn "Forbes".

Sondaż przeprowadzony m.in. przez firmę badawczą OnePoll wykazuje, że podczas pandemii wielu ludzi stanęło w obliczu braku bezpieczeństwa żywnościowego, czyli dostępu do wystarczającej ilości żywności potrzebnej do zdrowego życia. Blisko połowa z 2000 ankietowanych osób twierdzi, że ma trudności ze zdobyciem funduszy na zakup jedzenia. 37 proc. rezygnuje ze swych posiłków, aby nakarmić dzieci.

Amerykańskie media podkreślają, że ludzie muszą dokonywać wyboru czy kupić żywność, czy wydać pieniądze na lekarstwa lub opiekę medyczną.

Według "Forbesa" federalna ustawa CARES pomogła złagodzić skutki początkowych strat ekonomicznych spowodowanych pandemią. Odkąd ustawa wygasła, więcej osób korzysta z pomocy lokalnych tzw. spiżarni żywności. Sponsorują je najczęściej kościoły, koalicje społeczne itp.

Problem z niedostatkiem żywności dla wszystkich stał się tak dotkliwy, że przykuwa uwagę nawet takich wydawnictw jak "National Geographic". Pismo powołuje się m.in. na organizację non-profit Feeding America, która jest ogólnokrajową siecią ponad 200 banków żywności. Za jej pośrednictwem żywność trafia do ponad 46 milionów ludzi korzystających z usług spiżarni żywności, jadłodajni, schroniska dla ubogich i innych agencji lokalnych.

W październiku Feeding America wydała około 548 milionów posiłków. Jest to średnio 52 proc. więcej niż w miesiącach przed pandemią.

Feeding America przewiduje, że do końca tego roku ponad 50 mln ludzi może doświadczyć braku bezpieczeństwa żywnościowego. Dotknie to jednego na sześciu Amerykanów i jedno na czworo dzieci, co jest prawie 50-procentowym wzrost w porównaniu z ubiegłym rokiem.

"Społeczności Afroamerykanów, rdzennych Amerykanów i Latynosów są nieproporcjonalnie zranione. Najbardziej palące potrzeby dotyczą obszarów, gdzie większość mieszkańców to ludność afroamerykańska lub rdzenni Amerykanie. Spośród 25 hrabstw z najwyższymi przewidywanymi wskaźnikami braku bezpieczeństwa żywnościowego tylko cztery - wszystkie w Kentucky - są w większości białe" - wyszczególnia "National Geographic".

Jak wynika z badania amerykańskiego Biura Spisu Ludności, Census, mniej niż połowa amerykańskich gospodarstw domowych ocenia, że ma wystarczająco dużo pieniędzy, by pozwolić sobie na zakup żywności potrzebnej w następnym miesiącu. 5,6 mln gospodarstw domowych miało z tym trudności w ciągu ostatniego tygodnia.

Zgodnie z szacunkami Northwestern University, trzykrotnie więcej rodzin z dziećmi doświadcza głodu niż w 2019 roku.

Sytuację pogarsza fakt, że wygasła większość zasiłków federalnych mogących złagodzić skutki pandemii koronawirusa. Prace nad kolejną zapowiadaną ustawą stymulacyjną utknęły na Kapitolu z powodu podziałów politycznych między Demokratami a Republikanami.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Najnowsze