GN 42/2020 Archiwum

Jak Jan Paweł II kształtował religijność Polaków i katolików w ogóle?

Mówiąc o Janie Pawle II, mamy tendencję do skupiania się na historycznym znaczeniu jego pontyfikatu. Najczęściej mówimy o wpływie św. Jana Pawła II na obalenie komunizmu czy też na zwiększenie autorytetu papiestwa w stosunkach międzynarodowych. Jednak pontyfikat papieża Polaka był jeszcze istotniejszy z punktu widzenia naszej religijności – zarówno nas, Polaków, jak i w ogóle katolików.

Jan Paweł II zaszczepił nam nabożeństwa, które dziś masowo praktykujemy zarówno indywidualnie, jak i we wspólnotach – parafialnych, modlitewnych czy rodzinnych. Przede wszystkim musimy pamiętać o kulcie Miłosierdzia Bożego, a także o nabożeństwie do jego apostołów – przede wszystkim do polskiej mistyczki św. Faustyny Kowalskiej. Wprowadzenie do kalendarza liturgicznego w pierwszą niedzielę wielkanocną Święta Miłosierdzia Bożego stało się ważnym elementem życia liturgicznego Kościoła. Na wszystkich kontynentach o godzinie 15 odmawiana jest przez wiernych wszystkich ras i kultur Koronka do Miłosierdzia Bożego. Obraz Jezusa Miłosiernego wisi niemal w każdym kościele parafialnym na świecie. Natomiast „Dzienniczek” siostry Faustyny wszedł trwale do kanonu klasycznych lektur duchowych katolicyzmu. 
Innym nabożeństwem, które papież skutecznie rozpropagował na całym świecie, był kult Matki Bożej Fatimskiej. Jan Paweł II, człowiek bez wątpienia bardzo maryjny, uważał, że nie był przypadkiem fakt, iż ocalony został od śmierci w wyniku zamachu na pl. Świętego Piotra właśnie w dzień Matki Bożej Fatimskiej. Papież dokonał poświęcenia świata Niepokalanemu Sercu Maryi w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, 25 marca 1984 r., a wizerunek Najświętszej Panienki z Fatimy stał się jednym z najpopularniejszych przedstawień maryjnych. W 2000 r. papież beatyfikował dwoje widzących z Fatimy – Franciszka i Hiacyntę Marto.

Przeczytaj także

W Polsce szczególnie silnie widać wpływ papieża na rozpropagowanie tego nabożeństwa. Po 1981 r. powstały dziesiątki parafii i kościołów pod tym wezwaniem, a nabożeństwa fatimskie odprawiane są w ogromnej większości polskich parafii. Urodzony w Wadowicach papież w decydujący sposób wpłynął także na inne formy kultu maryjnego. Bodaj najbardziej popularna modlitwa maryjna na świecie – Różaniec – została przez św. Jana Pawła II zreformowana, a ściśle mówiąc – uzupełniona. W 24. rocznicę rozpoczęcia swojego pontyfikatu papież ogłosił list apostolski Rosarium Virginis Mariae. Ogłosił w nim wprowadzenie czwartego cyklu tajemnic różańcowych – Tajemnic Światła, które upamiętniały życie publiczne Jezusa, począwszy od wesela w Kanie Galilejskiej, aż po ustanowienie Eucharystii w Wielki Czwartek. Dziś Różaniec odmawiamy więc w zmodyfikowanym cyklu, zaproponowanym przez polskiego papieża.

Jan Paweł II odmienił też w trakcie swojego pontyfikatu panteon katolickich świętych. Wyniósł na ołtarze większą liczbę błogosławionych i świętych niż wszyscy poprzedni papieże epoki potrydenckiej. Krytycy pontyfikatu mówili nawet o „dewaluacji świętości”. W sumie Jan Paweł II beatyfikował 1344 osoby, a 483 kanonizował. Była to po części konsekwencja dokonanego przez papieża w 1983 r. uproszczenia procedur procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, ale przede wszystkim skutek jego niezłomnego pragnienia konsekwentnego ukazywania powszechności świętości.

Wiele narodów dzięki Janowi Pawłowi II doczekało się ogłoszenia swoich pierwszych błogosławionych. Byli to nie tylko Chilijczycy, Nigeryjczycy czy Cyganie, ale np. także Chorwaci.

Wśród „janowopawłowych” świętych znaleźli się ludzie wszystkich stanów, żyjący we wszystkich epokach dziejów Kościoła – w tym w wielkim odsetku święci XX w. Wielu z nich było osobami świeckimi, a wśród nich papież wyniósł po raz pierwszy na ołtarze małżeństwo: Marię i Luigiego Quattrocchich.

Szczególnie wielu było beatyfikowanych i kanonizowanych przez papieża Wojtyłę męczenników – zarówno tych z dawnych epok, jak i zamordowanych w XX w. Najliczniejszą grupę spośród nich (niemal 500 osób) stanowiły ofiary wojny domowej w Hiszpanii, zamęczone przez tamtejszych lewicowych rewolucjonistów. Poza tym warto wspomnieć także o uczczeniu przez Ojca Świętego męczenników chińskich, wietnamskich, koreańskich, męczenników rewolucji francuskiej, a także ofiar prześladowań z czasów reformacji w Anglii. Z okresu minionego stulecia, naznaczonego szczególnie krwawymi prześladowaniami religijnymi, wspomnijmy wyniesionych przez Jana Pawła II męczenników ormiańskich – ofiary zagłady Ormian w początkach XX w., a także tych z czasów meksykańskiej Cristiady. Papież beatyfikował ofiary komunizmu (np. męczenników ukraińskich), a także nazizmu (choćby 108 polskich męczenników II wojny światowej). 

Przeczytaj także

Kilku świętych wyniesionych na ołtarze przez papieża Polaka doczekało się kultu o zasięgu rzeczywiście globalnym. Wymieńmy tu, tylko tytułem przykładu, poza św. Faustyną także św. ojca Pio z Pietrelciny, św. Edytę Stein, doktora Kościoła, św. Josemaríę Escrivę, założyciela Opus Dei, widzącego z Guadalupe – Juana Diego Cuauhtlatoatzina, czy św. Maksymiliana Marię Kolbego.

Także polski panteon świętych rozrósł się wielokrotnie w trakcie polskiego pontyfikatu. Przypomnijmy tu tylko sześciu świętych polskich, których zarówno beatyfikacja, jak i kanonizacja zostały przeprowadzone przez Jana Pawła II. Są to: św. Jadwiga Królowa, św. Urszula Ledóchowska, św. Rafał Kalinowski, św. Albert Chmielowski, św. Józef Sebastian Pelczar i – wspominana już kilkakrotnie – św. Faustyna Kowalska. Wreszcie Jan Paweł II swoim życiem, nauczaniem i osobistą wiarą przyczynił się do powstania kultu własnej osoby, który natychmiast po jego śmierci także przybrał charakter globalny, a poprzez beatyfikację i kanonizację został potwierdzony przez jego dwu kolejnych następców. 

Pontyfikat papieża Polaka odcisnął więc niezatarte piętno na tym, jak dziś wyznajemy naszą wiarę – my, katolicy, a w jeszcze większej mierze – my, katolicy w Polsce. By się o tym przekonać, wystarczy, że wejdziemy do jakiegokolwiek kościoła i przyjrzymy się obrazom, figurom, symbolom religijnym i odprawianym tam nabożeństwom. Zobaczymy wówczas, jak wiele elementów naszej religijności zawdzięczamy właśnie św. Janowi Pawłowi II. 

dr hab. Paweł Skibiński, Uniwersytet Warszawski

Tekst pochodzi z serwisu wadowice1920.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL