Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nawalny opisuje swój powrót do zdrowia

Rosyjski opozycjonista Aleksiej Nawalny poinformował w sobotę, że jest w stanie iść po schodach. Wyjaśnił, że do niedawna nie mógł zainicjować rozmowy i nie poznawał ludzi. Swoją rekonwalescencję opisał jako wyraźną już drogę, która jednak jeszcze potrwa.

Na Instagramie Nawalnego ukazało się w sobotę zdjęcie, na którym widać, jak schodzi po schodach. "Teraz jestem gościem, któremu drżą nogi w trakcie chodzenia po schodach. Za to myśli on: +o, to są schody! Po nich się wchodzi. Chyba trzeba poszukać windy+. A wcześniej po prostu stałby tępo i patrzył" - głosi komentarz.

"Całkiem niedawno nie poznawałem ludzi i nie wiedziałem, jak rozmawiać. Codziennie przychodził do mnie lekarz i mówił: Aleksiej, przyniosłem tablicę, proszę pomyśleć, jakie słowo na niej napisać. To doprowadzało mnie do rozpaczy, dlatego że ogółem rozumiałem, czego chce lekarz, ale nie wiedziałem, skąd brać słowa. W którym miejscu głowy one się pojawiają? Gdzie znaleźć słowo i co zrobić, aby ono coś oznaczało? (...) Nie wiedziałem także, jak wyrazić swoją rozpacz i dlatego po prostu milczałem" - wyznał opozycjonista.

"Wspaniali lekarze kliniki uniwersyteckiej Charite (...) przekształcili mnie z +człowieka technicznie żywego+ w kogoś, kto ma wszelkie szanse znów stać się Wyższą Formą Istnienia Nowoczesnego Społeczeństwa - człowiekiem, który umie szybko przeglądać Instagram i bez zastanawiania wie, gdzie stawiać lajki" - oświadczył Nawalny.

Jest to drugi komentarz opozycjonisty w mediach społecznościowych od jego hospitalizacji 20 sierpnia. W miniony wtorek poinformował, że jest w stanie oddychać całkowicie samodzielnie.

20 sierpnia Nawalny poczuł się źle na pokładzie samolotu lecącego z Tomska do Moskwy i stracił przytomność. Samolot lądował w Omsku na Syberii, gdzie opozycjonista został hospitalizowany. Na żądanie rodziny dwa dni później został przetransportowany lotniczym ambulansem do kliniki Charite w Berlinie, gdzie został poddany szczegółowym badaniom i intensywnemu leczeniu. W zeszłym tygodniu został wybudzony ze śpiączki farmakologicznej.

Według rządu RFN istnieją dowody na próbę zamordowania Nawalnego środkiem bojowym z grupy Nowiczok, opracowanym w Rosji.

Z Moskwy Anna Wróbel (PAP)

awl/ mars/

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama