Nowy numer 44/2020 Archiwum

Joe Biden wybrał kandydatkę na wiceprezydenta

Joe Biden wybrał we wtorek senator USA z Kalifornii Kamalę Harris jako swą kandydatkę na wiceprezydenta. Wkrótce po ogłoszeniu tej decyzji tweetowała, że może on zjednoczyć Amerykę, ponieważ całe życie walczył o jej mieszkańców.

"@JoeBiden może zjednoczyć naród amerykański, ponieważ spędził życie, walcząc o nas. A jako prezydent zbuduje Amerykę, która będzie wierna naszym ideałom. Jestem zaszczycona, że mogę dołączyć do niego jako kandydat naszej partii na wiceprezydenta i zrobię wszystko, aby uczynić go naszym naczelnym dowódcą" - pisała Harris.

Według komentatorów 55-letnia senator może stać się symbolem zmian w amerykańskiej polityce. To dopiero trzecia kobieta i pierwsza czarnoskóra będąca kandydatem na wiceprezydenta jednej z dwóch głównych partii politycznych w USA. Pierwszą była Demokratka Geraldine Ferraro w roku 1984, a drugą Republikanka Sarah Palin 24 lata później.

Harris pochodzi z rodziny imigrantów. Jej matka Shyamala Gopalan Harris przybyła z Indii. Jest specjalistką od raka piersi. Kontynuowała studia podyplomowe na kalifornijskim uniwersytecie Berkeley. Ojciec, Donald Harris, urodzony na Jamajce został profesorem ekonomii m.in. na prestiżowym uniwersytecie Stanforda. Oboje byli aktywistami Ruchu Praw Obywatelskich.

Kamala Harris studiowała prawo w Hastings College of the Law, a wcześniej na Uniwersytecie Howarda w Waszyngtonie. Była to uczelnia przekonująca, "że możemy być kimkolwiek chcemy, jesteśmy młodzi, utalentowani i czarnoskórzy, i nie powinniśmy pozwolić, aby cokolwiek stanęło nam na drodze do sukcesu" - zaznaczyła w jednej ze swych wypowiedzi.

Senator Harris ma opinię umiarkowanej przedstawicielki swej partii i pragmatycznego prawodawcy, a nie ideologa. To jej pierwsza kadencja na Kapitolu. Wykorzystała wcześniejsze doświadczenie jako prokurator, aby stać się w wyższej izbie Kongresu liderem ds. sprawiedliwości rasowej.

"Wszyscy widzieliśmy, jak pociąga administrację (Donalda) Trumpa do odpowiedzialności za jej korupcję, przeciwstawia się Departamentowi Sprawiedliwości, który jest w amoku i stanowi potężny głos przeciwko ich skrajnym nominacjom. () Jest liderem w dziedzinie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych i równości małżeństw. Skupiła się w następstwie (pandemii) koronawirusa jak laser na różnicach rasowych" - podkreślił we wtorek Biden.

Tego samego dnia rzeczniczka kampanii wyborczej prezydenta Trumpa oskarżyła Harris o to, że jest zarówno zbyt postępowa, jak i niewystarczająco postępowa, próbując "ukryć swą prokuratorską przeszłość, aby uspokoić antypolicyjnych ekstremistów". Jak oceniła jednocześnie rzeczniczka wybór senator z Kaliforni stanowi dowód, że Biden będzie realizował "skrajny program radykałów lewicy".

Harris sprawowała po studiach funkcję prokurator generalnej Kalifornii oraz prokurator okręgowej w San Francisco. Koncentrowała się m.in. na reformie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, poprawie opieki zdrowotnej dla Afroamerykanów oraz walce z nierównościami dochodowymi w Stanach Zjednoczonych.

CNN zwraca uwagę, że są to doświadczenia łączące się z problematyką widoczną w dobie "kryzysu, przed jakim stoi teraz Ameryka: pandemii koronawirusa (która nieproporcjonalnie dotyka mniejszości rasowe), walki z systemowym rasizmem i recesji gospodarczej".

Relacje Bidena z Harris nie zawsze się dobrze układały. Były wiceprezydent przypominał jej współpracę ze swoim synem prokuratorem generalnym w stanie Delaware Beau Bidenem i chwalił za wspólną walkę z wielkimi bankami, troskę o ludzi pracy i ochronę kobiet. W ubiegłorocznej debacie kandydatów demokratycznych na prezydenta w trakcie prawyborów był jednak zaskoczony jej ostrym atakiem.

Senator z Kalifornii skrytykowała współdziałanie Bidena, kiedy zasiadał w wyższej izbie Kongresu z segregacyjnymi senatorami i przypomniała, że przed dekadami sprzeciwiał się dowożeniu uczniów z domów do szkół autobusami, mimo że miało to położyć kres segregacji rasowej.

Po wycofaniu się z wyścigu prezydenckiego Harris podjęła starania, aby naprawić relacje z Bidenem i przyłączyła się do jego kampanii wyborczej. W programie NBC "Late Night with Seth Meyers" Harris zapewniała niedawno, że zrobi wszystko, aby Biden został wybrany.

"Musimy ocalić duszę naszego kraju, naprawdę to robimy. () Potrzebujemy prezydenta, który dba o ludzi i kocha ludzi" - przekonywała.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama