Nowy numer 32/2020 Archiwum

Ennio Morricone napisał swój nekrolog

Dzisiaj opublikowały go wszystkie najważniejsze włoskie gazety. "Najboleśniejsze 'do widzenia' dla Niej". Dla żony Marii.

Na zdjęciu wydrukowany mail z treścią nekrologu. Nadawcą jest Giovanni Morricone, syn wielkiego kompozytora. Zatytułował go: "Nekrolog napisany przez tatę".

A kompozytor napisał w nim:

"Ja, Ennio Morricone, umarłem.

Zawiadamiam w ten sposób wszystkich przyjaciół, którzy byli zawsze blisko mnie, a także tych dalszych, których pozdrawiam z wielkim sentymentem. Nie sposób wymienić wszystkich.

Ale szczególna pamięć należy się Peppuccio [Józinkowi - tak pieszczotliwie nazywał Giuseppe Tornatore, reżysera "Cinema Paradiso", jednego z najsłynniejszych filmów, do których napisał muzykę - przyp. aut.] i Robercie, serdecznym przyjaciołom, mocno obecnym w tych ostatnich latach naszego życia.

Jest tylko jeden powód, który popycha mnie, aby pożegnać wszystkich w ten sposób i mieć prywatny pogrzeb: nie chcę przeszkadzać.

Żegnam z wielkim sentymentem Ines, Laurę, Sarę, Enzo i Norberta, którzy dzielili ze mną i moją rodziną znaczną część mojego życia.

Chcę wspomnieć z miłością moje siostry Adrianę, Marię i Frankę oraz ich bliskich, by dać im odczuć, jak bardzo ich kochałem.

Pełne wzruszenia i głębokie "do widzenia" kieruję do moich dzieci Marca, Alessandry, Andrei i Giovanniego, mojej synowej Moniki, moich wnuków Franceski, Valentiny, Francesca i Luki.

Mam nadzieję, że rozumieją, jak bardzo ich kochałem.

Na koniec (ale nie ostatnia) Maria. W stosunku do Niej ponawiam wyznanie nadzwyczajnej miłości, która nas łączyła, i którą bardzo przykro mi opuszczać.

To do Niej kieruję najboleśniejsze »do widzenia«".

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama