Nowy numer 43/2020 Archiwum

Podkarpackie: Ponad 1,2 tys. strażaków usuwa skutki ulew

Ponad 1,2 tys. strażaków usuwa w sobotę skutki gwałtownych i intensywnych opadów deszczu, które w piątek po południu przeszły przez część woj. podkarpackiego. Od tego czasu strażacy interweniowali 400 razy.

Jak poinformował w sobotę przed południem rzecznik podkarpackich strażaków bryg. Marcin Betleja, najwięcej zdarzeń odnotowano w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim. Przez tamte tereny bowiem przeszła nawałnica.

„Na terenie tych powiatów ewakuowaliśmy 123 osoby, których domy zostały zalane i całkowicie odcięte od świata. W trzech przypadkach do ewakuacji niezbędne były śmigłowce. Skorzystaliśmy ze śmigłowców Straży Granicznej i LPR. Na szczęście nikomu nic się nie stało, nikt nie został ranny” – zapewnił bryg. Betleja.

Dodał, że obecnie 1,2 tys. strażaków pompuje wodę z zalanych domów, budynków gospodarczych, posesji, usuwa połamane konary drzew i drzewa leżące na jezdniach i na chodnikach. Strażacy udrażniają także przepusty drogowe.

Razem z podkarpackimi strażakami skutki nawałnic usuwają także strażacy z woj. małopolskiego i świętokrzyskiego.

„To są dwie kompanie przeciwpowodziowe. W sumie 70 strażaków, którzy nam pomagają” – dodał rzecznik podkarpackich strażaków.

W usuwaniu skutków gwałtownych opadów deszczu uczestniczą oprócz strażaków PSP także m.in. OSP oraz żołnierze 3. Podkarpackiej Brygady Obrony Terytorialnej.

Jak przekazała PAP w sobotę przed południem rzeczniczka wojewody podkarpackiego Małgorzata Waksmundzka-Szarek, dla ewakuowanych osób Wojewódzkie Centrum Zarządzania Kryzysowego wydało 150 łóżek (100 dla pow. przeworskiego i 50 dla łańcuckiego). Ponadto wydano także zbiorniki na wodę pitną, m.in. dla gminy Chmielnik w pow. rzeszowskim.

W piątek po południu nad częścią woj. podkarpackiego przeszły gwałtowne ulewy. Najtrudniejsza sytuacja jest w powiatach: rzeszowskim, łańcuckim, przeworskim i przemyskim. Ewakuowano około 400 osób. Woda zalała drogi, domy, budynki gospodarcze, szkoły, strażnice OSP, studnie. Tam, gdzie już ustąpiła widać ogromne zniszczenia.

W związku z sytuacją powodziową na Podkarpaciu, w nocy z piątku na sobotę w Rzeszowie zebrał się sztab kryzysowy z udziałem premiera Mateusza Morawieckiego.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama