Reklama

    Nowy numer 32/2020 Archiwum

Fake newsem w proroka

Gdyby szukać wśród postaci biblijnych osoby, którą spotkało najwięcej niesprawiedliwych oskarżeń, bez wątpienia w ścisłej czołówce znalazłby się prorok Jeremiasz.

W ostatniej fazie swej działalności (w czasie oblężenia Jerozolimy przez Babilończyków w 587 r. przed Chr.) wzywał on do nawrócenia bez szukania ludzkich tylko sojuszy z Egiptem. Za to został oskarżony o zdradę i sianie defetyzmu wśród obrońców. Kapłan Paszchur, główny nadzorca jerozolimskiej świątyni, kazał Jeremiasza wychłostać i zakuć w kłodę. Ta sytuacja sprawiła, że prorok, tak po ludzku, dochodzi do kresu i wygłasza ostatnią, zapisaną w księdze, lamentację, którą rozpoczyna dramatyczne wyznanie: „Uwiodłeś mnie, Panie, a ja pozwoliłem się uwieść”. Czytany dziś fragment stanowi drugą część tej lamentacji, gdzie słowa bólu przechodzą nagle w akt głębokiej ufności: „Ale Pan jest przy mnie jako potężny mocarz”; „Tobie bowiem powierzyłem swą sprawę…”.

Komentatorzy podkreślają, że taki akt ufności mógł być pochodną wspominania momentu powołania, gdy Jeremiasz słyszał, że spotka się z wrogością przeciwników, ale Pan zapewniał go o swej opiece: „Nie lękaj się, bo jestem z tobą, by cię bronić”. I tamte słowa dodawały mu otuchy w chwilach najtrudniejszych. I co ważne − podobnie aktem ufności kończy się wiele psalmów będących lamentacjami.

Ta historia Jeremiasza jest doskonałym wprowadzeniem w pouczenia Pana Jezusa z czytanego dziś fragmentu Ewangelii: „Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle”.

I w tym wszystkim warto jeszcze raz zajrzeć do Księgi Jeremiasza. Jest tam wciąż aktualna przestroga dla bezbożnych hejterów. Gdy prorok został uwolniony z kary zakucia w kłodę, rzekł do Paszchura: „To bowiem mówi Pan: »Oto uczynię ciebie postrachem dla siebie samego i dla wszystkich twych przyjaciół«”. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..