Nowy numer 47/2020 Archiwum

Manipulowanie rozeznawaniem

Jako Kościół nie dajmy się speszyć podstępnym gadaniem, że nie nadążamy za światem.

Zawsze mnie zastanawia, że jezuickie rozeznanie (wielka myśl!) powszechnie używane jest przez innych do poluzowania, a raczej nigdy w drugą stronę – napisał pewien internauta na Twitterze. Rzeczywiście! Tak to właśnie niekiedy wygląda. A przecież u Ignacego Loyoli, założyciela jezuitów, rozeznawanie służy znalezieniu i pełnieniu woli Bożej, większemu i bardziej skutecznemu zaangażowaniu w dzieło ewangelizacji, ergo, ma na celu raczej radykalne życie Ewangelią niż tzw. czynienie jej łatwiejszą. W czas koronawirusa słychać, że Kościół powinien rozeznawać, by odpowiedzieć na pytanie, jak duszpasterzować w sytuacji różnego rodzaju ograniczeń, które mogą trwać wiele miesięcy. Postulat jak najbardziej słuszny. Ale jeśli się wsłuchać bardziej w niektóre z tych głosów, to okazuje się, że chodzi o to, by skończyć „z tym sakramentalizmem i rytualizmem” i że może by tak zastanowić się nad sensownością obowiązku Mszy w niedziele i święta. Od wielu lat formułowane są przez pewne środowiska postulaty, by „rozeznać” sprawę miejsca osób LGBT w Kościele. I wiadomo, że chodzi m.in. o to, aby tak przeinterpretować Biblię i Tradycję Kościoła, aby wyszło, iż pary homoseksualne powinny cieszyć się błogosławieństwem i pełną aprobatą wspólnoty kościelnej. Szukanie woli Bożej, czy raczej zaczadzenie modnymi, w gruncie rzeczy antybiblijnymi ideologiami? W tym manipulowaniu pojęciem „rozeznawania” charakterystyczne jest to, że o ile normalne, Boże rozeznawanie odwołuje się do sformułowanych w czasie 20 wieków prawd katolickich, o tyle rozeznawanie, by poluzować, jest właściwie ferowaniem określonych opinii i szukaniem wspólników, by owe opinie jak najszerzej propagować. Tymczasem autentyczne rozeznawanie jest rzeczywiście czymś fundamentalnym dla chrześcijaństwa. Apostoł Paweł wzywa wierzących: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu, abyście umieli rozpoznać, jaka jest wola Boża: co jest dobre, co Bogu przyjemne i co doskonałe” (Rz 12,2). Jezus w Ewangelii Jana obiecuje nam: „Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy” (16,13). A zatem mamy nieustannie rozeznawać, co Duch mówi do Chrystusowego Kościoła. Tym bardziej uważajmy, aby nie pomylić szukania i rozeznawania tego, co „Bogu przyjemne”, z manipulowaniem w imię postępowych haseł. I jako Kościół nie dajmy się speszyć podstępnym gadaniem, że nie nadążamy za światem. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama