Nowy numer 21/2020 Archiwum

Nie pytam, dlaczego ja

O sile ducha, kartach kredytowych i Janie Pawle II opowiada Wojciech Halarewicz.

Barbara Gruszka-Zych: Dzisiaj bliskość jest zabroniona. A przecież żeby poczuć drugiego, potrzebne jest dotknięcie. Czułeś takie dotknięcie Jana Pawła II?

Wojciech Halarewicz: Spotkałem się z nim przed moją chorobą w 2002 i 2003 r. Z żoną Kasią podeszliśmy do papieża na krótką rozmowę po audiencji na placu św. Piotra.

Wymieniliście kilka słów?

Nawet ktoś zajmujący się od lat public relations, tak jak ja, w tym momencie nie wie, co powiedzieć. Spojrzałem mu w oczy, przez chwilę trzymałem jego rękę i pamięć tego została mi na całe życie. Był słaby, ale czułem płynącą od niego niesamowitą energię, a jego dotyk mogę nazwać dotykiem świętości. Ojciec Święty został mi w pamięci jako czysty, transparentny człowiek, który nie przesłania sobą Boga, ale uwypukla Jego obecność. Dotąd oglądałem go w mediach jako niesamowitego aktora, świetnego mówcę, na którym skupiało się tysiące oczu i kamer. Wtedy zobaczyłem prawdziwego człowieka. Już po jego śmierci dowiedziałem się, że kiedy pod koniec życia podczas procesji na Boże Ciało przejeżdżał z Lateranu do bazyliki Santa Maria Maggiore, koniecznie chciał uklęknąć w samochodzie, pragnąc oddać cześć Jezusowi obecnemu w Najświętszym Sakramencie. Do końca potrafił pokazać, kto tu jest najważniejszy.

To nie było Wasze ostatnie spotkanie.

W 2008 roku rozpoznano u mnie czerniaka skóry. W trakcie choroby nie zapomniałem tego fizycznego dotknięcia papieża. Wielokrotnie, kiedy leżałem w łóżku, w domu czy w szpitalu, i rozmyślałem, co będzie po drugiej stronie, dodawało mi sił wspomnienie tamtej obecności Jana Pawła II. W 2010 r. poszedłem na diagnostykę do IFO – instytutu onkologii w Rzymie i po badaniu lekarz powiedział, że nie podoba mu się moje lewe płuco. Przypuszczał, że pojawił się tam przerzut. Kazał przyjść na tomografię za miesiąc. Właśnie wtedy spotkałem się z Janem Pawłem II.

Ale przecież już nie żył...

Dostępne jest 16% treści. Chcesz więcej? Wykup dostępu do całego artykułu. Cena 1,23. Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Barbara Gruszka-Zych

Dziennikarka działu „Kultura”.

W „Gościu Niedzielnym” od 1988 r. Reportażystka, poetka, krytyk literacki. Należy do: Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego oraz do Międzynarodowej Wspólnoty Ekumenicznej (IEF). Za cykl reportaży o tematyce społecznej otrzymała tytuł „Przyjaciel Ubogich Dzieci Miasta Katowice”, przyznany przez katowicki Dom Aniołów Stróżów. Za cykl reportaży o Polakach żyjących na Wschodzie w 2005 r. uhonorowana została nagrodą Polskie Pióro, przyznawaną przez Pomoc Polakom na Wschodzie. W 2005 r. otrzymała Nagrodę Kultury Miasta Czeladź (miasta rodzinnego). W 2009 r. – II nagrodę w konkursie Silesia Press za reportaż o pracowniku sonderkomando w Oświęcimiu. Była stypendystką wiedeńskiej fundacji „Janineum” (2002) i Fundacji Jana Pawła II w Rzymie (2003). Jest autorką kilkunastu książek poetyckich oraz dwóch zbiorów reportaży: „Mało obstawiony Święty. Cztery reportaże z Bratem Albertem w tle” i „Zapisz jako…”,  osobistego wspomnienia o Czesławie Miłoszu „Mój Poeta”, a także biografii Wojciecha Kilara „Takie piękne życie. Portret Wojciecha Kilara” i wywiadu rzeki z Krzysztofem i Elżbietą Zanussi „Życie rodzinne Zanussich. Rozmowy z Elżbietą i Krzysztofem”. Jej utwory zostały przetłumaczone na języki: rosyjski, litewski, białoruski, ukraiński, włoski, węgierski, francuski, niemiecki, angielski, arabski. Jej obszar specjalizacji to reportaże, obszerne wywiady z ludźmi kultury i sztuki (m.in. Josifem Brodskim, Czesławem Miłoszem, Wojciechem Kilarem, Adamem Zagajewskim, Ewą Lipską, Agnieszką Holland).

Kontakt:
barbara.gruszka@gosc.pl
Więcej artykułów Barbary Gruszki-Zych

 

Zobacz także

Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji