Nowy numer 27/2020 Archiwum

Komisja Europejska kontra niemiecki TK

Komisja Europejska pytana o komentarz do wyroku niemieckiego TK poinformowała we wtorek, że potwierdza prymat prawa UE nad prawem krajowym. W wyroku niemieccy sędziowie sprzeciwili się wydanemu w grudniu 2018 roku wyrokowi Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

W opublikowanym we wtorek orzeczeniu niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny (FTK) uznał zasadność większości zarzutów zawartych w skierowanych do niego pozwach, żądających uznania za nielegalną prowadzonej od 2015 roku przez Europejski Bank Centralny (EBC) akcji zakupywania obligacji państwowych. Zgodnie z sentencją orzeczenia, EBC przekroczył w ten sposób swe kompetencje, a niemiecki rząd i Bundestag, które biernie się temu przyglądały, naruszyły konstytucyjne prawa obywateli.

Sędziowie TK sprzeciwili się w ten sposób wydanemu w grudniu 2018 przez Trybunał Sprawiedliwości UE w Luksemburgu wyrokowi, akceptującemu działania EBC. Ich zdaniem, chodzi tu o wyrok, który "absolutnie nie podlega już w Niemczech wykonaniu".

O tę sprawę była pytana Komisja Europejska. Jak powiedział rzecznik tej instytucji Eric Mamer, w kontekście wyroku KE "potwierdza prymat prawa UE i fakt, że orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości UE są wiążące dla wszystkich krajowych sądów".

"Komisja zawsze szanowała niezależność Europejskiego Banku Centralnego i implementację przez ten organ polityki monetarnej. Przenalizujemy wyrok niemieckiego Federalny Trybunał Konstytucyjny w szczegółach" - wskazał podkreślając, że w tej sprawie nie ma nic więcej do dodania.

Sprawę skomentował w środę na Twitterze wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński. Jak napisał z uzasadnienia wyroku FTK wynika, że: "o treści Traktatów decydują państwa członkowskie, nie organy UE, państwa mają prawo do kontroli organów UE (w tym TSUE), a rezygnacja z tego uprawnienia prowadziłaby do niekontrolowanego rozszerzania ich kompetencji - i de facto do zmiany (unijnych) Traktatów". Wskazał też, że wyrok to "początek poważnej dyskusji o granicach kompetencji EBC, TSUE i innych organów UE".

Jak zaznaczył we wtorek przy odczytywaniu wyroku prezes Federalnego Trybunału Konstytucyjnego Andreas Vosskuhle, jest to pierwszy przypadek, w którym Trybunał uznał, że działania i decyzje organów UE były sprzeczne z europejskimi przepisami kompetencyjnymi. Dlatego zdaniem Trybunału nie mają one w Niemczech mocy prawnej.

Od marca 2015 roku do końca 2018 roku EBC nabył obligacje i inne papiery wartościowe wyemitowane przez rządy państw strefy euro za łącznie około 2,6 biliony euro. Największą część tych aktywów zakupiono w ramach zaskarżonego w pozwach do TK programu PSPP (Public Sector Purchase Programme). 1 listopada ubiegłego roku program wznowiono, na razie w stosunkowo ograniczonej kwocie 20 mld euro miesięcznie.

Rozpatrywane przez TK cztery pozwy złożyli w latach 2015-2016 między innymi były wiceprzewodniczący bawarskiej Unii Chrześcijańsko-Społecznej (CSU) Peter Gauweiler oraz politycy Alternatywy dla Niemiec (AfD) Bernd Lucke i Hans-Olaf Henkel.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama