Nowy numer 23/2020 Archiwum

Misjonarze na pierwszej linii frontu

W dobie pandemii koronawirusa misjonarze otrzymali propozycję powrotu do Polski, lecz wszyscy zostali w swoich wspólnotach i ze swoimi podopiecznymi.

W Rwandzie przeżywamy czas głębokiego zawierzenia Bożemu Miłosierdziu 

Ksiądz Leszek Czeluśniak MIC mówi o epidemii w Rwandzie jako czasie głębokiego zawierzenia Bożemu Miłosierdziu. Już miesiąc temu w kraju ogłoszono całkowitą kwarantannę, zamknięto stolicę Kigali, która była epicentrum epidemii. Stało się tak pomimo małej liczby zarażonych w tym kraju. Odnotowano dotychczas kilkadziesiąt przypadków. „Jako misjonarze musieliśmy wstrzymać pracę w naszym centrum i zrezygnować z zapraszania wiernych nawet na modlitwę o godz. 15.00 na zewnątrz przy figurze Chrystusa Miłosiernego. Cały czas modliliśmy się za naszych wiernych. Czas epidemii to czas modlitwy i łączności duchowej”.

Na Filipinach chcemy być zjednoczeni z tymi, którzy cierpią 

„Tu jest nasza misja. Myśmy nie przyjechali na wczasy, żeby teraz wracać i szukać schronienia w jakimś bezpieczniejszym miejscu. Patrząc obiektywnie, to chyba na świecie takich miejsc w tej chwili nie ma. Nasz jedyny ratunek jest w Panu Bogu i w Nim musimy pokładać ufność. Chcemy być zjednoczeni z tymi, którzy cierpią. Za nich się modlimy na różańcu i podczas Mszy św. Modlimy się za tych, którzy zmarli, za tych, którzy chorują, i w intencji, żeby pandemia została powstrzymana przez moc łaski Bożej” – mówi ks. Dariusz Drzewiecki MIC.

Misjonarze na pierwszej linii frontu: ks. Dariusz Drzewiecki MIC, Filipiny.
Pomocnicy Mariańscy

 W Kamerunie chcemy być wierni naszemu powołaniu i towarzyszyć wiernym do końca 

„Chcemy być wiernymi temu, aby wypełnić naszą misję głoszenia słowa Bożego, bycia z tymi ludźmi jak najbliżej, by ich nie opuścić w takiej sytuacji krytycznej, w której mogą się znaleźć z powodu choroby. Stale modlimy się razem z nimi, jesteśmy obecni po to, żeby dać świadectwo tego, że tutaj jest nasze życie, tutaj chcemy głosić stale Jezusa Chrystusa tym ludziom. Chcemy być z nimi, to jest świadectwo naszej wiary” – mówi ks. Krzysztof Pazio MIC. Pozdrawiam wszystkich z odległego Kamerunu i proszę o modlitwę, żebyśmy byli wierni naszemu powołaniu i towarzyszyli naszym wiernym, którzy przyjęli wiarę w Jezusa Chrystusa, do końca – dodaje duchowny.

Misjonarze na pierwszej linii frontu: ks. Krzysztof Pazio MIC, Kamerun.
Pomocnicy Mariańscy

Włącz się w duchową adopcję misjonarza

Chcesz im pomóc? Dołącz do duchowej adopcji misjonarza. Jest to wyjątkowa forma pomocy modlitewnej, a jeśli ktoś może – również materialnej, okazanej misjonarzom. Takie wsparcie może przynieść wiele dobrych owoców w życiu misjonarza, a także w życiu osoby, która się za niego modli. Szczegóły na stronie internetowej: https://www.spm.org.pl/duchowa-adopcja-misjonarza 

« 1 »

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama