Nowy numer 22/2020 Archiwum

Szumowski: Nie ma danych, że wybory korespondencyjne na świecie spowodowały wzrost zachorowań

Nie ma danych świadczących o tym, że wybory korespondencyjne przeprowadzone na świecie miały spowodować istotny wzrost zachorowań - zauważył w piątek minister zdrowia Łukasz Szumowski. Przytoczył przykład wyborów w Bawarii w marcu.

Minister powtórzył w Polsat News, że zaplanowane na 10 maja wybory prezydenckie w Polsce w tradycyjnej formie mogłyby się odbyć dopiero za dwa lata, gdy świat poradzi sobie z wirusem. Dlatego w obecnej sytuacji epidemii rekomenduje wybory korespondencyjne, które są bezpieczniejsze.

Jednocześnie minister zauważył, że obecnie "nie ma danych, żeby wybory korespondencyjne przeprowadzone na świecie miały spowodować wzrost istotny zachorowań". Przytoczył dane z Bawarii dotyczące dwóch tur wyborów. Pierwsza odbywała się w sposób tradycyjny - 15 marca, druga korespondencyjny - 29 marca.

"Mamy dane, które są z Bawarii, gdzie nie ma ewidentnych danych, które by powiedziały, że tak jak po pierwszej turze wzrosły ilości zachorowań (), tak po terminie wyborów korespondencyjnych - drugiej tury - takich ewidentnych danych na to, że te krzywe zachorowalności zmieniły się w sposób istotny statystycznie po prostu, z punktu widzenia naukowego, nie ma" - posłużył się przykładem minister.

Dodał też, że analiza pokazuje także, że liczba zgonów w Bawarii w tym okresie nie zwiększyła się. "W związku z tym nie możemy powiedzieć, że mamy dane na to, że wybory korespondencyjne zwiększają niebezpieczeństwo, czy zwiększają ryzyko" - powiedział.

Podobnie, zdaniem szefa resortu zdrowia, nie ma dowodów, żeby - przy odpowiedniej organizacji - wybory korespondencyjne były zagrożeniem dla zdrowia.

Minister podkreślił, że nie wyznacza żadnej daty wyborów. Jedyne, co może zrobić, to oceniać procedury postępowania w czasie organizacji wyborów oraz głosowania pod kątem tego, czy zwiększają ryzyko zakażeń. "Mogę tylko oceniać sposób przeprowadzania (wyborów - PAP). Oceniać czy dana procedura stwarza jakiekolwiek zagrożenie czy nie. Wdrożyć pewne procedury dystansowania się. Procedury, które gwarantowałby, że ludzie nie będą narażeni na wzrost zachorowań" - powiedział.

"Nie mamy danych, żeby przy odpowiedniej organizacji te wybory były zagrożeniem zdrowotnym, ale do każdego elementu i etapu będziemy się odnosili z punktu widzenia medycznego" - zapewnił.

Wybory prezydenckie zostały zarządzone na 10 maja. Sejm 6 kwietnia uchwalił ustawę, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Według nowych przepisów, w stanie epidemii marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu.

Ustawa trafiła do Senatu. Marszałek Tomasz Grodzki mówił w środę, że Senat będzie ją niezwykle starannie procedował i okres 30 dni, który ma na jej przyjęcie, zapewne będzie wykorzystany.

« 1 »
TAGI:
  • Anonim (konto usunięte)
    18.04.2020 08:30
    Odrzucenie zapisanych w projekcie ustawy testów dla lekarzy pokazało oblicze tego polityka. Do tego na dokładkę wywróżenie z kart (czy szklanej kuli) terminu "bezpiecznych" wyborów w wersji tradycyjnej akurat zbieżnej z pomysłem partii rządzącej.
    doceń 18
  • podajnik
    18.04.2020 11:11
    Prawda jest taka, że nawet wybory tradycyjne można zorganizować w bezpieczny sposób, co pokazała pierwsza tura w Bawarii oraz wybory w Korei Południowej.
    Więc jeśli marszałek Senatu Grodzki z Koalicji Obywatelskiej wykorzysta izbę jako maksymalną miesięczną zamrażarkę dla ustawy o wyborach korespondencyjnych i obstrukcyjnie uwolni tą ustawę dopiero 6 maja to już dziś należy rozważyć przeprowadzenie wyborów tradycyjnych przy zapewnieniu największej dbałości jaka tylko może być. Łącznie z wystawieniem urn i komisji na zewnątrz lokali.
    Jest zaraza więc państwo musi być elastyczne.
  • teofanes
    18.04.2020 11:32
    Oczywiście, wybory sa bezpieczne, znacznie bardziej bezpieczne niż chodzenie na mszę św. do kościoła, a tym bardziej przyjmowanie komunii. Co tam zaraza, skoro władza rozstrzyga, że wybory są bezpieczne, to są bezpieczne. Wirus też to musi wiedzieć i w tym czasie wstrzymać się od atakowania wyborców.
    doceń 12
  • BabaJaga1
    19.04.2020 07:36
    otrzasnal sie Gowin.To biskupi go zdradzili a Kaczynski wywalil
    doceń 1
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama