Nowy numer 43/2020 Archiwum

Co się zmieni w WHO?

Donald Trump zamierza wstrzymać składkę na Światową Organizację Zdrowia. WHO ma sporo na sumieniu.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ogłosił wstrzymanie składki, jaką jego kraj przekazuje Światowej Organizacji Zdrowia. Dla niektórych to wyskok ekscentryka, dla innych – kolejna bitwa w wojence amerykańsko-chińskiej. Prawda jest taka, że WHO ma sporo na sumieniu.

Tłumaczenie decyzji Trumpa konfliktem z Chinami jest niewątpliwie słuszne, ale i to nie świadczy dobrze o WHO. Prezydent USA nie mija się z prawdą, gdy mówi, że organizacja bez weryfikacji powtarzała światu informacje na temat koronawirusa, jakie podawał jej Pekin. Na początku roku WHO twierdziła, że chińskie władze radzą sobie z sytuacją i nie ma powodów do wprowadzania ograniczeń w handlu z Państwem Środka. 14 stycznia podała nawet, że nie ma dowodów na przenoszenie się wirusa z jednej osoby na drugą. Wszystko to w czasie, kiedy Chiny oficjalnie nie widziały zagrożenia i karały tych, którzy przed nim ostrzegali. Zgodność przekazu Pekinu i WHO nie powinna dziwić, bo jej szef, Tedros Adhanom Ghebreyesus, już wcześniej słynął z dobrych relacji z komunistycznymi władzami Chin. Pochodzi zresztą z tej samej opcji politycznej – w rodzinnej Etiopii należał do marksistowskiej partii plemiennej.

Zarzutów wobec WHO jest znacznie więcej. W Polsce było o niej głośno z powodu promowanych przez nią standardów edukacji seksualnej (słynne lekcje o „przyjemności z dotykania własnego ciała”). Organizacja potrafiła też w ciągu jednego roku wydać na podróże swoich pracowników i ich pobyty w luksusowych hotelach 200 mln euro, czyli więcej niż na walkę z AIDS, gruźlicą, malarią i uzależnieniami łącznie. Do tego dochodzi dziwny sponsoring i bliskie relacje urzędników WHO z lobbystami.

Donald Trump może mieć własne powody, by wstrzymywać składkę. Jednym z nich z pewnością są po prostu oszczędności – USA miały wpłacić do kasy WHO blisko 900 mln dol. w ciągu dwóch lat. Trudno powiedzieć, czy działanie amerykańskiego prezydenta oczyści stajnię Augiasza, ale na pewno nią potrząśnie. Być może więc Światowa Organizacja Zdrowia okaże się pierwszą wielką międzynarodową instytucją, która z powodu epidemii koronawirusa przejdzie wielkie zmiany.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jakub Jałowiczor

Dziennikarz działu „Polska”

Absolwent nauk politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Zaczynał w radiu „Kampus”. Współpracował m.in. z dziennikiem „Polska”, „Tygodnikiem Solidarność”, „Gazetą Polską”, „Gazetą Polską Codziennie”, „Niedzielą”, portalem Fronda.pl. Publikował też w „Rzeczpospolitej” i „Magazynie Fantastycznym” oraz przeprowadzał wywiady dla portalu wideo „Gazety Polskiej”. Autor książki „Rzecznicy”. Jego obszar specjalizacji to sprawy społeczno-polityczne, bezpieczeństwo, nie stroni od tematyki zagranicznej.
Kontakt:
jakub.jalowiczor@gosc.pl
Więcej artykułów Jakuba Jałowiczora

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także