Nowy numer 22/2020 Archiwum

Pacjent niech siedzi

Myśl wyrachowana: Mamy teraz prześladowanie wirusa - nie Kościoła.

Podobno koronawirus dopadł Chucka Norrisa. Teraz wirus przebywa na 14-dniowej kwarantannie.

No tak, z niektórymi to nawet epidemia niech lepiej nie zadziera. Zwłaszcza z takimi Polakami, co się wirusom nie kłaniają. Jeden pan to nawet wezwał naród do powstania. „Mężczyźni, ojcowie i dziadkowie! Idźmy do kościoła wbrew zakazom, mamy wiarę i odwagę, by wielbić Jezusa i błagać Go o pokój i zdrowie dla naszych rodzin i bliskich!” – zaapelował na Twitterze.

To się nazywa parcie na wielbienie Boga. Narobią hałasu, wyłamią drzwi i będą błagać Boga o pokój.

Ktoś inny nakleił na drzwiach kościoła kartkę z napisem: „Kapłani, zdrajcy Jezusa! Żądamy otwarcia kościoła, Mszy Świętej z naszym udziałem i spowiedzi św.!”. Hm, wyobrażam sobie, jak taki wbiega do kościoła, dopada księdza, wsadza go siłą do konfesjonału i spowiada się: „Krzyczałem na dzieci, miałem rozproszenia na modlitwie…”.

Niby dobrze, że ludziom tak zależy, jednak chyba nastąpiło tu nieporozumienie. Mamy przecież do czynienia z zarządzeniami czasowymi, tak jak czasowa jest absencja chorego, który też do kościoła nie chodzi. Aktualnie wszyscy jesteśmy na takim L4. To nawet nie jest metafora, bo przyczyną tego wszystkiego są wskazania medyczne. Jeżeli jest napisane, że pacjent ma leżeć, to leży. A teraz mamy siedzieć, więc siedźmy, bo inaczej wszyscy będziemy leżeć – i niekoniecznie w łóżku. Jeżeli pacjent katolik zastosuje się do wskazań lekarskich, za parę tygodni będzie mógł spokojnie pójść do kościoła. Pytanie tylko, czy zechce, bo sądząc po statystykach z ostatnich lat, to ludziska są chętniejsi do awantur o dostęp do kościoła niż do przebywania w kościele.

Oczywiście obowiązkiem katolika jest dawać świadectwo swojej wiary i bardziej słuchać Boga niż ludzi. Ale właśnie dlatego powinniśmy teraz zostać w domach. Dlaczego? Bo władze państwowe i kościelne tak mówią. Oczywiście władzy nie trzeba, a nawet nie należy słuchać, gdy nakazuje coś niemoralnego. Ale tu niczego takiego nie ma. To nie jest walka z Kościołem, tylko z wirusem.

Ostatnio popularny w sieci stał się fragment „Dzienniczka”, który Faustyna napisała podczas pobytu w szpitalu. „Dziś lekarz zdecydował, że mam nie chodzić na Mszę św., tylko do Komunii św., gorąco pragnęłam być na Mszy św., jednak spowiednik zgodnie z lekarzem powiedział, aby być posłuszną” – pisze święta. Spowiednik zapewnił ją jeszcze: „Niech siostra będzie posłuszna, a Bóg siostrze to wynagrodzi”. Zakonnicy nie było łatwo się z tym pogodzić, ale zapewniła: „posłuszeństwo przekładam ponad wszystko”. Po modlitwie ujrzała Jezusa, który jej powiedział: „Córko Moja, wiedz, że większą chwałę oddajesz Mi przez jeden akt posłuszeństwa, niżeli przez długie modlitwy i umartwienia”.

Siedźmy w domu i walczmy z wirusem. A gdy przychodzi pokusa buntu – to i ze sobą.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Franciszek Kucharczak

Dziennikarz działu „Kościół”

Teolog i historyk Kościoła, absolwent Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wieloletni redaktor i grafik „Małego Gościa Niedzielnego” (autor m.in. rubryki „Franek fałszerz” i „Mędrzec dyżurny”), obecnie współpracownik tego miesięcznika. Autor „Tabliczki sumienia” – cotygodniowego felietonu publikowanego w „Gościu Niedzielnym”. Autor książki „Tabliczka sumienia”, współautor książki „Bóg lubi tych, którzy walczą ” i książki-wywiadu z Markiem Jurkiem „Dysydent w państwie POPiS”. Zainteresowania: sztuki plastyczne, turystyka (zwłaszcza rowerowa). Motto: „Jestem tendencyjny – popieram Jezusa”.
Jego obszar specjalizacji to kwestie moralne i teologiczne, komentowanie w optyce chrześcijańskiej spraw wzbudzających kontrowersje, zwłaszcza na obszarze państwo-Kościół, wychowanie dzieci i młodzieży, etyka seksualna. Autor nazywa to teologią stosowaną.

Kontakt:
franciszek.kucharczak@gosc.pl
Więcej artykułów Franciszka Kucharczaka

Zobacz także

  • CSOG
    04.04.2020 16:22
    Przeczytałem z przyjemnością.
    Głos rozsądku jest czasami najpiękniejszym brzmieniem miłości.
    doceń 4
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji