Nowy numer 23/2020 Archiwum

Zaufanie czy ignorancja?

Niedziela Palmowa nazywana jest Niedzielą Męki Pańskiej. Nie wiem, do ilu Czytelników dotrę z tym tekstem, kolejny już bowiem numer „Gościa Niedzielnego” rozejdzie się bez dystrybucji parafialnej w kościołach. Mam za to pewność co do jednego: nikt z czytających nie weźmie / nie wziął udziału w procesji z palmami.

Przynajmniej nikt z tych mieszkających w Polsce – wskazania odnośnie do liturgii są w naszym kraju bardzo jasno sprecyzowane. Nie wiem, czy to nie jest bonus od Opatrzności po to, by bardziej indywidualnie odpowiedzieć sobie na pytanie, jak faktycznie wygląda moje osobiste życie duchowe. Widzę to również w formie pytania: jakie jest moje miejsce w tym orszaku, który towarzyszy Jezusowi od dwóch tysięcy lat? Między „Hosanna!” a „Ukrzyżuj!” odległość jest niewielka. Jakieś pięć dni. Duch ochoczy może i krzyczy: „Hosanna!”. Czy ciało „mdłe” i skłonne do grzechu nie woła częściej: „Ukrzyżuj!”?

To pytanie o miejsce w tłumie wprowadzającym Jezusa do Jerozolimy jest również pytaniem o miejsce w Kościele (coś mi mówi, że na dodatek o miejsce w kościele). Tyle bowiem hałasu, tyle rozbieżnych opinii, tyle posądzeń... Niełatwo odnaleźć się w sytuacji, w której nie byliśmy jeszcze nigdy. Biskupi poszczególnych diecezji mają naprawdę twardy orzech do zgryzienia. Jak ująć w normy to, co dotyczy z jednej strony podstaw ochrony życia fizycznego (przykazanie V – i to daję pod rozwagę tym wszystkim, którzy od czci odsądzili pasterzy sugerujących roztropny wybór formy przyjmowania Ciała Pańskiego), z drugiej zachowania sacrum, czci i szacunku do sakramentów oraz ich zbawczej konieczności dla naszego życia duchowego?

Pytanie o miejsce w tłumie z całą pewnością brzmi również: czy w tym, jak przeżywam Kościół, liturgię, sakramenty, daję miejsce na decyzję osobom, które według struktury Kościoła odpowiedzialne są za moje zbawienie? Mam tu na myśli właśnie biskupów. Prawo naszej wspólnoty stwierdza wyraźnie: „Pamiętając o tym, że ma obowiązek dawać przykład świętości przez miłość, pokorę i prostotę życia, biskup diecezjalny winien zabiegać wszystkimi środkami o wzrost świętości wiernych, zgodnie z własnym powołaniem każdego. Ponieważ zaś jest głównym szafarzem Bożych tajemnic, ma zabiegać ustawicznie o to, by wierni powierzeni jego pieczy przez uczestnictwo w sakramentach wzrastali w łasce, a także poznawali paschalną tajemnicę i nią żyli” (KPK kan. 387). To „ustawiczne” zabieganie, troska o dusze, zawsze musi uwzględniać kontekst. Faktem jest, że w czasie takim jak obecnie Kościół jeszcze nigdy się nie znalazł. A przynajmniej nie Kościół czasów nowożytnych, zapoznany już z istnieniem wirusów i bakterii oraz sposobami ich mnożenia się oraz zabijania ludzi. Teraz z konieczności postawiony został przed zadaniem, aby złu zapobiegać, a życie chronić. I na nic tu dywagacje o zaufaniu Opatrzności. Z tą akurat sytuacją zaufanie niewiele ma wspólnego. Prawdziwie ufać Bogu oznacza uznawać ład przez Niego stworzony i prawa, którymi stworzenie się rządzi. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Adam Pawlaszczyk

Redaktor naczelny „Gościa Niedzielnego”, dyrektor Instytutu Gość Media.

Święcenia kapłańskie przyjął w 1998 r. W latach 1998-2005 pracował w duszpasterstwie parafialnym, po czym podjął posługę w Sądzie Metropolitalnym w Katowicach. W latach 2012-2014 był kanclerzem Kurii Metropolitalnej w Katowicach. Od 1 lutego 2014 r. pełnił funkcję oficjała Sądu Metropolitalnego. W 2010 r. obronił pracę doktorską na Wydziale Prawa Kanonicznego UKSW w Warszawie i uzyskał stopień naukowy doktora nauk prawnych w zakresie prawa kanonicznego. Współpracował z Wydziałem Teologicznym Uniwersytetu Śląskiego i Wydziałem Duszpasterstwa Rodzin Kurii Metropolitalnej w Katowicach w ramach formacji duchownych i świeckich w zakresie kościelnego prawa małżeńskiego oraz teorii prawa kościelnego. Szczególnie zainteresowany literaturą i muzyką, autor poezji, tekstów pieśni religijnych, artykułów i felietonów, współpracował z TVP, Radiem Katowice i Radiem eM.

Więcej artykułów ks. Adama Pawlaszczyka

Zobacz także

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji