Nowy numer 43/2020 Archiwum

Pracownicy służby zdrowia z całego kraju spieszą na ratunek Nowemu Jorkowi

Ponad 500 ratowników medycznych i 2000 pielęgniarek z całych Stanów Zjednoczonych wesprze przeciążony epidemią koronawirusa system opieki zdrowotnej w Nowym Jorku. Miasto zasili także 250 karetek pogotowia - poinformował we wtorek burmistrz Bill de Blasio.

Liczba ofiar śmiertelnych sięgała we wtorek, według miejskiego wydziału zdrowia, 1096. Potwierdzono ponad 41770 przypadków zakażenia SARS-Cov-2.

W opinii de Blasio zapotrzebowanie miasta na sprzęt i pracowników medycznych jest ogromne. Wiązał to m.in. z gwałtownym wzrostem liczby pacjentów zarażonych koronawirusem w dzielnicy Queens.

Burmistrz mówił o tym w kompleksie stadionów USTA Billie Jean King National Tennis Center. Obiekt mieszczący się w części Queensu, Flushing, jest przekształcany w kolejny szpital. "Wkrótce znajdzie się tu 350 łóżek szpitalnych w celu ochrony życia nowojorczyków" - zapowiadał de Blasio dodając, że przybyło 135 dodatkowych karetek pogotowia i 270 ratowników medycznych.

Nie ukrywał, że wciąż powiększa się liczba przypadków SARS-Cov-2 oraz hospitalizacji, a co za tym idzie zapotrzebowanie na sprzęt i pracowników medycznych. W tym kontekście, pisał dziennik "New York Times", za "linię demarkacyjną" uznał zbliżającą się niedzielę.

"Musimy się przygotować na następny tydzień, kiedy spodziewamy się ogromnego wzrostu liczby zachorowań" - przewidywał burmistrz.

W poniedziałek miasto wzbogaciło się o tysiąc łóżek na statku-szpitalu marynarki wojennej, który przybył do Nowego Jorku. Tysiąc kolejnych łóżek otrzyma w wyniku przekształcenia w szpital centrum kongresowego Javits Center. W 68 łóżek wyposażony jest otwarty we wtorek szpital polowy, który usytuowano w Central Parku.

W Nowym Jorku pojawiają się informacje o tym, że także z powodu braku masek i innego sprzętu ochronnego zarażają się SARS-Cov-2 pracownicy służby zdrowia. Jedną z nich jest dr Colleen Smith z szczególnie dotkniętego problemami Elmhurst Hospital. W minionym tygodniu przesłała ona do "New York Timesa" wideo, ilustrujące dramatyczną sytuację w izbie przyjęć tej publicznej placówki w Queensie.

Queens o populacji ponad 2 330 295 odnotował 376 zgonów. Przekraczało to liczbę ofiar śmiertelnych w drugim zgodnie z statystykami Bronksie o ponad 110. W największym pod względem liczby mieszkańców Brooklynie (2 648 452) zmarło 261 osób.

W związku z coraz bardziej zapalną sytuacją burmistrz zwrócił się o wsparcie do Białego Domu. Poprosił o 1000 pielęgniarek, 350 terapeutów oddechowych i 150 lekarzy z wojska i rezerwy. "Ponowiłem tę prośbę i muszę powiedzieć na wiele sposobów, że jest to wymóg, ponieważ dotyczy ratowania życia" - argumentował De Blasio.

Biuro burmistrza ogłosiło we wtorek, że Federalna Agencja Zarządzania Kryzysowego wysyła do miasta około 500 techników i ratowników medycznych. Zaopatrzy Nowy Jork w 250 karetek pogotowia oraz 85 ciężarówek-chłodni, mających służyć jako tymczasowe kostnice.

We wtorek de Blasio powiadomił, że miasto zamknie 10 placów zabaw, w których ludzie nie przestrzegali zasad dystansu społecznego.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama