Nowy numer 42/2020 Archiwum

Premier: To być może najpoważniejsza próba, z jaką mierzy się Polska w XXI wieku.

Prezentujemy dzisiaj plan na najbliższych kilka miesięcy: dwa, trzy, cztery krytyczne miesiące, w czasie których - mamy nadzieję - epidemia zacznie ustępować, zacznie zmniejszać swój zasięg - podkreślił w środę premier Mateusz Morawiecki.

Premier przedstawił wcześniej w środę założenia pakietu antykryzysowego przeznaczonego dla przedsiębiorców i pracowników; jego szacunkowa wartość to ok. 212 mld zł. Pakiet podzielony jest na pięć filarów dotyczących: obrony przed utratą miejsc pracy, wsparcia dla służby zdrowia, bezpieczeństwa systemu finansowego, wsparcia dla przedsiębiorców i inwestycje publiczne. Pakiet ma być odpowiedzią na kryzys w związku z epidemią koronawirusa.

Szef rządu na późniejszej konferencji prasowej po roboczym spotkaniu rządu ocenił, że epidemia koronawirusa nie będzie tylko epidemią, która dotknie nasze zdrowie, ale wpłynie również na zdrowie gospodarki, na to, jak gospodarka funkcjonuje. "W związku z tym prezentujemy dzisiaj odważny, ale i rozważny plan, który ma zapobiec przede wszystkim utracie miejsc pracy, bankructwom tam, gdzie jest to możliwe, zamykaniu zakładów, zmniejszaniu obrotów firm, zmniejszaniu przychodów poszczególnych przedsiębiorców" - podkreślił premier.

Morawiecki oświadczył, że "państwo polskie wraz z polskim budżetem i instytucjami, które odpowiadają za finanse dopomoże polskim przedsiębiorcom w walce z gospodarczymi turbulencjami".

"Prezentujemy dzisiaj plan, plan na najbliższych kilka miesięcy, dwa, trzy, cztery krytyczne miesiące w czasie których - mamy nadzieję - epidemia zacznie ustępować, zacznie zmniejszać swój zasięg, będziemy mogli wracać do normalności" - zaznaczył premier. Jak dodał, jest to być może najpoważniejsza próba, z jaką mierzy się Polska w XXI wieku.

Szef rządu zwrócił uwagę, że firmy mierzą się z problemami finansowymi. "Ja sobie z tego w pełni zdaję sprawę. I w tym trudnym czasie dla przedsiębiorstw proponujemy bardzo konstruktywny pakiet, bardzo kompleksowy pakiet, po to, żeby z jednej strony zapewnić utrzymanie miejsc pracy, a z drugiej strony, żeby firmy, przedsiębiorstwa mogły przejść przez ten trudny okres" - mówił premier.

Dlatego - dodał - "zdecydowaliśmy się na dopłaty do każdego miejsca pracy, które będzie zagrożone według pewnych określonych kryteriów w wysokości do 40 procent średniego krajowego wynagrodzenia" - podkreślił premier.

Mateusz Morawiecki wskazał na Polski Fundusz Rozwoju. Jak podkreślił, do tej pory dokonał on "wiele repolonizacji". "Dzisiaj będzie bardzo ważny dla podtrzymania płynności, dla podtrzymania kredytowania, finansowania przedsięwzięć inwestycyjnych, dla montażu specjalnych linii finansowo-delewarowych, różnego rodzaju przedsięwzięć, które dzisiaj mogą napotykać najrozmaitsze problemy finansowe" - zaznaczył Morawiecki.

"W ramach tego filara chcemy zaproponować odroczenie płatności ZUS (...) do czerwca, a później - jeśli ktoś będzie wnioskował o to odroczenie zapłaty - przełożenie tego na zapłatę ratalną" - powiedział premier. Dodał, że nie będzie w tym przypadku stosowana opłata prolongacyjna.

Premier mówił na konferencji prasowej, że piąty filar pakietu antykryzysowego związany jest z inwestycjami. "W czasach kryzysowych - jakie się zbliżają, a na dobrą sprawę nadeszły już tylko nie widzimy tego jeszcze we wskaźnikach, ale czujemy to wokół nas - przedsiębiorcy inwestują mniej, a czasami powstrzymują się od inwestycji zupełnie (...). W takich czasach naturalne jest wejście z impulsem keynesowskim ze strony państwa, impulsem inwestycyjnym, inwestycji publicznych" - mówił Mateusz Morawiecki.

Mateusz Morawiecki mówił też o rozwiązaniach z tzw. II filara pakietu antykryzysowego, zapowiedział umożliwienie przez rząd "odliczenia poniesionej w tym roku potencjalnej straty firmom, do odliczenia w przyszłym roku w ramach podatku CIT".

Morawiecki potwierdził, że rząd jest gotowy przeznaczyć 7,5 mld zł dodatkowych środków na ochronę zdrowia. Mówiąc o szczegółach założeń z tzw. III filara wyjaśnił, że chodzi o "finansowanie różnego rodzaju infrastruktury medycznej, również finansowanie działań w ramach powstrzymywania straszliwej epidemii, która nas dotknęła".

"My taki fundusz inwestycji publicznych tworzymy. To będzie fundusz do wysokości 30 mld zł. Dodatkowe pieniądze, oprócz tych, które do tej pory były zaplanowane i były wykorzystane na drogi samorządowe, mosty, infrastrukturę cyfrową, unowocześnienie infrastruktury szkolnej, na politykę klimatyczną, na czyste powietrze i wszelkie inne cele, które będą niezbędne po to, żeby pomóc też polskim małym i średnim przedsiębiorcom" - mówił premier.

Jednym z filarów będzie wsparcie dla osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą, samozatrudnionych i osób pracujących na umowach o dzieło i zlecenie w wysokości przynajmniej 80 proc. minimalnego wynagrodzenia. Wsparcie będzie jednorazowe. "To często są malutkie zakłady pracy, jednoosobowe firmy (...). To tutaj chcemy przede wszystkim zadziałać, żeby pomóc przejść przez ten okres ludziom, gdzie spodziewamy się, że uderzenie będzie najbardziej dramatyczne" - oświadczył premier Morawiecki.

Kolejnym z obszarów tzw. tarczy antykryzysowej będzie - jak mówił premier - kontynuacja zasiłku opiekuńczego, jeśli rząd zdecyduje się na przedłużenie przerwy w szkołach, żłobkach i przedszkolach. "Poinformujemy o tym najpóźniej na początku przyszłego tygodnia lub w weekend. Ta decyzja jeszcze nie zapadła. Zbieramy dane dotyczące nowych zachorowań. Jeśli przedłużenie nastąpi, to poza już obowiązującą specustawą będziemy gotowi, by podstawić finansowanie na zrekompensowanie zasiłków opiekuńczych dla osób, którzy muszą pozostać w domu" - powiedział Mateusz Morawiecki.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama