Nowy numer 14/2020 Archiwum

Jak się nie zarazić wirusem z Wuhanu

W Polsce nowy wirus z Wuhanu pojawi się na pewno, o ile już nie jest obecny. Co robić, żeby się nim nie zarazić, a także nie poddać się panice.

Panika, z zasady, jest nieracjonalna, czyli nie podlega świadomemu działaniu. Jedynym sposobem, by się przed nią uchronić, jest garść faktów.

Jak grypa?

Wirusy to naturalny element naszego środowiska. Niektóre są bardzo groźne, inne takie były, dopóki nasz system odpornościowy nie przyzwyczaił się do nich. Wirus z Wuhanu jest dla nas nowym zagrożeniem, choć pochodzi z grupy wirusów, z którymi jesteśmy zaznajomieni od tysięcy, a może (nasi przodkowie) i milionów lat. Źródłem większości (niewykluczone, że nawet wszystkich) koronawirusów są zwierzęta. W naszym otoczeniu najczęściej pochodzą one od kotów.

W ciągu zaledwie trzech miesięcy przypadki zachorowań wykryto w zasadzie na całym świecie (w ostatnich dniach lutego – w 50 krajach). Po Chinach wirus najszybciej rozprzestrzenia się w Korei Południowej. W Europie największe ognisko jest we Włoszech. Na północy tego kraju zmarło już kilkadziesiąt osób. Na całym świecie zanotowano ok. 3 tys. zgonów. W skali świata około 80 tys. ludzi zostało zarażonych. To znacznie mniej niż hospitalizowanych z powodu sezonowej grypy. Tylko w Polsce w tym sezonie z powodu grypy do szpitali przyjęto 11 tys. osób. Porównanie z grypą daje skalę sytuacji, ale te dwa wirusy są inne i różnica w liczbie zarażonych i ofiar nie powinna uspokajać. Powiedzenie, że wirus z Wuhanu jest mniej groźny niż wirus grypy, jest nieprawdą. Gdyby wirus ten był tak powszechny jak grypa, liczba zgonów tylko w Polsce wyniosłaby kilkaset tysięcy

W wielu miejscach zainteresowanie nowym wirusem osiągnęło poziom paniki. Obrazki z chińskich szpitali i opustoszałych miast przypominają obrazy z filmów grozy. Tyle tylko, że z jakiegoś powodu wirus z Wuhanu poza Chinami, a precyzyjniej mówiąc – poza prowincją Hubei, w której leży miasto Wuhan, jest znacznie mniej śmiertelny. Nie wiadomo, dlaczego tak jest..

Fakty mówią, że spośród 90 tys. znanych przypadków dzieci (do 15. roku życia) to zaledwie 1 proc. zakażonych. Ponadto około 80 proc. zainfekowanych ma bardzo lekkie objawy. Najczęściej są one takie same jak objawy grypy. Śmiertelność tego wirusa wynosi około 2–3 proc., ale już u osób powyżej 80. roku życia – około 15 proc. (w grupie powyżej 70. roku życia – 8 proc., wśród 60-latków – 3,5 proc., a wśród 50-latków – 1,4 proc.). A zatem przeważająca większość ofiar koronawirusa to osoby starsze i schorowane.

Jak się chronić?

Jak rozpoznać objawy wirusa z Wuhanu? Są one podobne do objawów grypy i zapalenia płuc. Gorączka, kaszel, bóle mięśni i przede wszystkim duszności. Wirus roznosi się drogą kropelkową. Do przekazania go może dojść wtedy, gdy ktoś kichnie albo zacznie kaszleć, ale także w trakcie rozmowy lub przez podanie dłoni, którą wcześniej kichająca zakażona osoba zasłoniła usta. Najlepiej więc, kichając, zasłonić się ramieniem. Jeżeli kichamy w dłoń, to w chusteczkę, którą natychmiast należy wyrzucić do zamykanego kosza. Wirus może być obecny na powierzchni przedmiotów, które wcześniej były dotykane przez osobę chorą, do dwóch dni. Im niższa temperatura, tym ten czas jest dłuższy, w wyższej temperaturze skraca się do kilku godzin, a nawet do kilkudziesięciu minut. Im wyższa wilgotność, tym dłuższa aktywność wirusa.

Kluczowe jest odpowiednie mycie rąk. Nie trzeba stosować specjalnych środków. Wystarczy zwyczajne mydło. Nie uszkadza ono wirusów, ale dzięki niemu z powierzchni rąk z łatwością usuniemy warstwę brudu, do której wirusy się przykleiły. Ręce należy myć po powrocie z pracy, szkoły czy zakupów. Ale także po wyjściu z toalety, przed przygotowaniem posiłków i po tej czynności (o ile dotykamy surowych produktów lub opakowań przyniesionych z zewnątrz). Konieczne jest, po myciu mydłem i ciepłą wodą, dokładne wysuszenie dłoni.

Zaleca się ograniczanie spożywania surowych produktów na rzecz gotowanych, smażonych i grillowanych. Przed spożyciem produktów surowych trzeba je dokładnie umyć w ciepłej wodzie.

Bezwzględnie trzeba ograniczyć kontakty z osobami chorymi. Nawet jeżeli prawdopodobieństwo, że są one nosicielami wirusa z Wuhanu jest niewielkie, warto chronić się przed wszelkimi drobnoustrojami. Jeżeli kontaktu z osobą chorą nie da się uniknąć, zalecane jest założenie przez nią na twarz maski. Na twarzy osoby zdrowej nie jest ona zbyt skuteczna, a w niektórych ­sytuacjach może zwiększyć ryzyko infekcji (niekoniecznie wirusem z Wuhanu). Wirusy są aktywne dłużej w środowisku chłodnym i wilgotnym. Taki jest właśnie materiał maski w bezpośrednim sąsiedztwie ust. Z kolei maska na ustach chorego, który kicha i kaszle, zasadniczo ogranicza rozpylanie kropelek śliny z wirusami.

W czasie epidemii (także grypy) rekomendowane jest niewychodzenie z domu, gdy nie jest to potrzebne. To szczególnie ważne w przypadku osób starszych. Spędzanie czasu wolnego na spacerach w centrum handlowym nie jest dobrym pomysłem. Nie ma dowodów na to, że wirus może zostać przekazany dziecku wraz z mlekiem matki. Przed wirusem nie chroni zaszczepienie się przeciwko innemu wirusowi czy bakterii. Nie jest także prawdą, że picie alkoholu zmniejsza prawdopodobieństwo zakażenia, przeciwnie, silne alkohole mogą uszkodzić śluzówkę jamy ustnej czy przełyku, a to zwiększa prawdopodobieństwo choroby.

Panika gorsza od choroby

Wirus z Wuhanu, jak każdy inny, może być źródłem choroby, a nawet śmierci, dlatego nie można go ignorować. Sianie paniki jednak może być groźniejsze od samej choroby. Wizyty u lekarza czy na SOR-ze bez uzasadnienia nie tylko zwiększają ryzyko infekcji, ale także utrudniają pracę lekarzy, a w konsekwencji ograniczają rzeczywiście potrzebującym dostęp do fachowej opieki. Ogólna zasada mówi, że z drobnoustrojami znacznie skuteczniej radzą sobie ci, których organizm jest wypoczęty i dobrze odżywiony. Dlatego zaleca się wysypianie, regularne picie płynów, aktywność fizyczną (np. spacery) na świeżym powietrzu, ograniczenie palenia papierosów i spożywania mocnych alkoholi. I chyba najważniejsze. W przypadku choroby (jakiejkolwiek) trzeba zostać w domu. Nie wolno, pod żadnym pozorem, wychodzić do pracy czy do szkoły. •

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Polecamy

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama