Nowy numer 22/2020 Archiwum

Działać

Tomasz Merton napisał kiedyś: „Jeśli życie modlitwy ma przekształcić naszego ducha i uczynić z nas »nowego człowieka« w Chrystusie, to modlitwie musi towarzyszyć nawrócenie, metanoia, owa głęboka przemiana serca, w której – na pewnym poziomie naszego istnienia – umieramy, aby odnaleźć życie i wolność na innym, bardziej duchowym poziomie”.

Rozerwanie kajdan zła wewnętrznego, czyli „wyjście” na wolność – oto cel wielkopostnej formacji w towarzystwie kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia. On sam – niezłomny w swojej wierności Bogu – napisał pół roku po swoim uwięzieniu: „Największa nieznana człowieka: serce. Tak wspaniałe, że Bóg o nie zabiega. Tak potężne, że może oprzeć się miłości Wszechmocnego. Tak mdłe, że chwyta je w sieci niejedna słabość”.

Sieci i słabość: tak streszczamy ostatnią część rozważań w tym tygodniu. Jak ustaliliśmy – tegoroczny cykl wielkopostny „Gościa Niedzielnego”, ukształtowany w formułę rekolekcji „Pasja Prymasa”, zakłada bardzo konkretny plan: widzieć, ocenić, działać. Patrzymy na postać sługi Bożego, wyciągamy wnioski i podejmujemy postanowienia. Niech w drugim tygodniu Wielkiego Postu towarzyszy nam troska o wewnętrzną wolność, a jej pierwszym przejawem niech będzie próba odpowiedzi na pytanie: w jakie sieci uwikłana jest moja ludzka słabość? To pytanie o uzależnienie: od czego/od kogo jestem uzależniony? Z jednej strony mogą to być sprawy obiektywnie dobre – nawet troska o codzienność, która przecież jest konieczna, byśmy mogli normalnie funkcjonować. Z drugiej mogą to być rzeczy szkodliwe, grzeszne, wręcz zabijające.

Najbardziej powszechne i niebezpieczne dziś uzależnienia związane są z charakterystyką czasów, w których żyjemy. Oprócz papierosów, alkoholu, narkotyków czy hazardu mogą to dzisiaj być: pornografia, erotyzm, leki, zakupy, telewizja, internet, smartfon, komputer… Kto wie, czy dzisiaj nie jesteśmy o wiele bardziej niż kiedykolwiek narażeni na uzależnienie? Jako że plagą współczesności jest jednak alkoholizm, odwołujemy się dzisiaj do osiągnięć ruchu Anonimowych Alkoholików i – na zasadzie analogii – proponujemy przyjrzenie się sobie. Ideą programu 12 kroków AA jest przyznanie się zarówno przed sobą, jak i przed Bogiem do tego, co się zrobiło. Najtrudniejszym etapem jest krok pierwszy, w którym osoba dotknięta alkoholizmem musi przyznać, a zarazem zrozumieć, że jest bezsilna wobec choroby, która przejęła kontrolę nad jej życiem. Ten krok to początek sukcesu i pierwsze efekty leczenia. Niektóre z kolejnych kroków, adaptując je do wszystkich innych uzależnień, można by wyartykułować następująco: „Wierzę, że Bóg jest ode mnie większy i może przywrócić mi zdrowy rozsądek; postanawiam powierzyć moją wolę i moje życie Jego opiece; robię gruntowny i odważny obrachunek moralny; wyznaję Bogu, sobie i drugiemu człowiekowi istotę moich błędów; staję się całkowicie gotowy, aby Bóg uwolnił mnie od wszystkich wad charakteru; zwracam się do Niego w pokorze, aby usunął moje braki; dążę przez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej więzi z Bogiem”.

Pomocą na tej drodze niech będzie wieczorny rachunek sumienia połączony z modlitwą wdzięczności.•

Rachunek sumienia

MODLITWA DO DUCHA ŚWIĘTEGO Duchu Święty, Światłości Najświętsza, który jesteś Pocieszycielem mojej duszy, oświeć moje serce, abym mógł rozeznać i odkryć, co je zniewala. Spraw, niech ta chwila zatrzymania i przyjrzenia się sobie przyniesie owoc obfity. Ukaż mi mnie samego w świetle Twoim, Panie, tak abym kończąc ten dzień, mógł ufać, że z każdym kolejnym będę się stawał coraz bardziej wolnym człowiekiem. • Czy jestem szczery wobec siebie samego? Czy coś przed sobą ukrywam? Jeśli tak – co to jest?Czy potrafię stanąć w prawdzie przed sobą samym? Jeśli nie – dlaczego? • Czy jestem szczery wobec najbliższego człowieka? Czy coś przed nim ukrywam? Jeśli tak – co to jest? Czy potrafię stanąć przed nim w prawdzie? Jeśli nie – dlaczego? • Czy jestem szczery wobec mojego otoczenia? Czy coś przed nim ukrywam? Jeśli tak – co to jest? Czy potrafię stanąć przed nim w prawdzie? Jeśli nie – dlaczego? • Czy jestem szczery wobec Boga? Czy coś przed Nim ukrywam? Jeśli tak – co to jest? Czy potrafię stanąć przed Nim w prawdzie? Jeśli nie – dlaczego? • Czy jest coś, co pozbawia mnie wewnętrznej wolności? Jeśli tak – czy umiem to nazwać? Co robię, aby się od tego uwolnić? • Czy wierzę, że Bóg jest ode mnie większy i może przywrócić mi zdrowy rozsądek? Czy staję się całkowicie gotowy, aby Bóg uwolnił mnie od wszystkich wad charakteru? Czy zwracam się do Niego w pokorze, aby usunął moje braki; czy dążę przez modlitwę i medytację do coraz doskonalszej z Nim więzi? MODLITWA WDZIĘCZNOŚCI (WIECZORNA) Boże, dziękuję Ci za życie, które mi dałeś. Dziękuję za wolność, którą mogę pielęgnować w sobie dzięki Twojej obecności. Wiem, że powołujesz mnie, grzesznika, abym każdego dnia zmagając się z grzechem, z nim zrywał. Dziękuję za siłę, którą dajesz mi w tej walce. Wiem, że postawa wdzięczności wobec Ciebie jest największym wrogiem smutku i załamania z powodu własnej słabości. Chcę zatem wciąż być wdzięcznym i w ten sposób stawać się coraz bardziej wolnym. Spraw, abym kończąc ten dzień i wszystkie następne, które od Ciebie otrzymam, robił to zawsze z poczuciem wdzięczności, jak dziecko, które od troskliwego ojca przyjmuje i to, co piękne, i to, co trudne. Wiem, że wszystko, cokolwiek mi dajesz, prowadzi do prawdziwej wolności. Dziękuję Ci, Panie! Amen.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama